- Reklama -

- Reklama -

W powiecie biłgorajskim w ciągu miesiąca ukradli ponad 260 tys. złotych!

Tylko w ciągu ostatniego miesiąca siedmioro mieszkańców powiatu straciło swoje oszczędności - w sumie ponad 260 tys. zł. Do Was dzwonili już "pracownicy banku" i "eksperci od inwestycji na giełdzie"?

- Reklama -

Nie ma tygodnia żebyśmy nie pisali o ofiarach internetowych oszustów. Złodzieje czyhają  na każdym kroku.  Oprócz kradzieży podczas internetowych zakupów oraz rzekomych inwestycji giełdowych,  plagą stają się telefony od złodziei podszywających się pod pracowników banków. Na podstawie danych zamieszonych na stronie KPP w Biłgoraju wyliczyliśmy, że od 18 października do 21 listopada siedmioro mieszkańców powiatu biłgorajskiego straciło w sumie ponad 260 tys. zł. Tylko dlatego, że dali się nabrać oszustom grasującym w sieci.

 

W ubiegłym tygodniu po telefonie od „pracownika banku”  40 tys. zł stracił 59-latek z naszego powiatu.  W ten sam sposób  20-latek z powiatu również stracił pieniądze (20 tys. zł).

 

Czytelnicy „Nowej Gazety Biłgorajskiej” sugerują, abyśmy oprócz informowania o ofiarach przestępców, napisali  jak się przed nimi ustrzec.

 

O tym jak zweryfikować, czy rzeczywiście rozmawiamy z pracownikiem banku, czy z oszustem rozmawialiśmy jakiś czas temu ze Zdzisławem Panuciakiem, głównym specjalistą ds. sprzedaży w Banku Pekao w Biłgoraju.

 

Wtedy głównym tematem rozmowy były „chwilówki”, pisaliśmy o tym tutaj: https://gazetabilgoraj.pl/miala-byc-szybka-kasa-a-sa-duze-problemy/

 

Pracownik banku radzi

 

Nasz ekspert zdradził nam  również kilka zasad, jak nie dać się oszukać przez telefon, gdy nie mamy pewności, że dzwoni do nas pracownik banku lub innej instytucji finansowej.  Tych kilka „trików” może sprawić, iż uda nam się ocalić oszczędności życia.

 

Panaciuk wyjaśnia, że przede wszystkim nigdy nie należy podawać wszystkich swoich danych:

- Reklama -

– Jeśli osoba dzwoniąca pyta o wszystkie nasze dane, powinno wzbudzić to naszą czujność, gdyż pracownik nie powinien pytać o wszystkie dane, a np. o kilka cyfr numeru PESEL – mówi ekspert.

 

Ważną radą jest również to, że trzeba takiej osobie zadawać pytania zwrotne:

-Gdy osoba dzwoniąca pyta o datę urodzenia, podajemy dzień i prosimy rozmówcę, by podał miesiąc. W ten sposób sprawdzimy, czy ktoś siedzący po drugiej stronie telefonu ma nasze dane i rzeczywiście je weryfikuje, czy próbuje je wyłudzićwyjaśnia Panaciuk.

Policja apeluje

Również Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności i czujności podczas tego typu rozmów telefonicznych:

– Pamiętajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, a przede wszystkim o tym, by nie podawać nikomu danych z dowodu osobistego, haseł, kodów, loginów czy pinów. Nie instalujmy też żadnych aplikacji proponowanych nam w rozmowach telefonicznych lub przesłanych linkach. Pamiętajmy, by w przypadku jakichkolwiek podejrzeń nie kontynuować rozmowy, a w razie potrzeby powiadomić bank i organy ścigania mówi aspirant Joanna Klimek.

 

 

Zobacz także: https://gazetabilgoraj.pl/probowali-okrasc-mieszkanke-naszego-powiatu-demaskujemy-sposob-dzialania-internetowych-zlodziei/

 

 

Foto: (zdjęcie ilustracyjne) gadzetomania.pl

 

 

 

 

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.