- Reklama -

- Reklama -

W Obszy zawrzało. Wójt obiecywał zadaszenie?

Zawrzało w gminie Obsza, po słowach byłego prezesa klubu piłkarskiego. W rozmowie z "Nową Gazetą Biłgorajską", Tadeusz Padiasek wspomniał o zadaszeniu miejscowego stadionu, które gmina obiecuje już od ośmiu lat: - Jestem mocno zaskoczony i zbulwersowany tymi słowami. Po pierwsze nie było takich obietnic, po drugie wspieramy Błękitnych jak tylko się da i zrobimy wszystko, żeby to zadaszenie i oświetlenie powstały - mówi nam wójt Obszy, Andrzej Placek.

- Reklama -

– Kibice mają w Obszy fatalne warunki do oglądania meczów. Zwłaszcza kiedy jest duże słońce, to po prostu nic nie widać. Ludzie narzekają, żalą się i przychodzą na stadion w lecie z … parasolami. Po to, żeby był jakiś cień i żeby było cokolwiek widać. Od ośmiu lat wójt obiecuje nam zadaszenie i na obietnicach się kończy. Osiem lat! Przed wyborami była obietnica, że będzie dach i będzie światło i co? I dalej nic się nie zmieniło. A myślę, że nasz awans do IV ligi to chyba jest promocja dla gminy Obsza i wszystkim powinno nam zależeć, żeby godnie się prezentować – powiedział były prezes Błękitnych Obsza, Tadeusz Padiasek.

Teraz do tych słów odnosi się wójt gminy. – Jestem kompletnie zaskoczony. Przede wszystkim pan Padiasek nie może wypowiadać się w imieniu klubu, bo nie pełni w nim żadnej funkcji. Jest jedynie kibicem i nie do końca zna realia – tłumaczy Andrzej Placek. 

Zadaszenie i oświetlenie na stadionie w Obszy nie są potrzebne?

Ale oczywiście, że jest! I zrobimy wszystko, żeby zadaszenie i oświetlenie na stadionie w Obszy powstały. Tylko na to potrzebujemy ponad milion złotych! Skąd gmina ma nagle znaleźć takie środki? Proszę to wyjaśnić mieszkańcom, którzy czekają na drogi i na wiele pilnych inwestycji, których nie było od lat, bo brakuje pieniędzy. Jeśli tylko będzie odpowiedni program dofinansowania, jako pierwsi się do niego zgłosimy, bo mamy świadomość, że to jest ważne dla klubu i dla kibiców.

Z tym, że podobno obiecuje to pan już od ośmiu lat.

Absolutnie nieprawda i nie wiem, dlaczego były prezes klubu chce psuć atmosferę i opowiadać nieprawdziwe rzeczy. Od ośmiu lat to może istnieje w ogóle ten klub i nikt wtedy nie miał na głowie zadaszenia, czy oświetlenia. Stadion został wybudowany i w planie nie było zadaszenia. Co nie zmienia faktu, że w tej chwili chcemy zrobić i zadaszenie i oświetlenie. Tylko to nie jest pstryk i znajdzie się milion złotych, tak jak wydaje się panu Tadkowi. Owszem, ten pan żyje piłką nożną, ale w gminie nie dla wszystkich jest to najważniejsze. Ludzie od lat nie mają kanalizacji i chodników, bo nie ma na to środków. Na pewno chcemy zmodernizować stadion, tylko wszystko w swoim czasie. Nie stać nas często nawet na wkład własny, żeby uruchomić jakąś inwestycję, a co dopiero w całości sfinansować budowę zadaszenia i oświetlenia. Przy wielu szkołach, np. w Zamchu, w ogóle nie ma infrastruktury sportowej. Pan Padiasek bardzo mocno się zagalopował.

- Reklama -

Kiedy to zadaszenie i oświetlenia mogą powstać?

Nie mogę składać konkretnej deklaracji i podawać terminów, bo nie wiem kiedy dostaniemy dofinansowanie. Zapewniam wszystkich kibiców Błękitnych, że sprawa zadaszenia i oświetlenia na stadionie w Obszy, nie jest nam obojętna. Jeśli tylko rozpocznie się nabór wniosków na budowę infrastruktury sportowej, to z pewnością będzie tam nasz wniosek. Nie chcę składać deklaracji bez pokrycia i podawać terminów.

Czyli osiem lat temu nie obiecywał pan tego samego?

To w stu procentach nie jest prawda. Nigdy nie było takich deklaracji. Zresztą proszę zapytać klubu, proszę zapytać obecny zarząd, a nie człowieka, który nie pełni w klubie żadnej funkcji. Robimy wszystko, żeby wspierać także nasz lokalny sport, ale ja przecież muszę myśleć nie tylko o Błękitnych, bo w gminie mamy także drugi klub, czyli Piast Babice. Nie mogę odebrać tym ludziom pieniędzy i przekazywać ich tylko jednej drużynie, bo tak chce pan Tadek. Trzeba w tym wszystkim zachować zdrowy rozsądek. Ale proszę mnie zrozumieć. My mamy na głowie całą gminę i wiele potrzeb mieszkańców. Na pewno zadaszenie i oświetlenie bierzemy jednak pod uwagę.

 

Co na to wszystko główny zainteresowany, czyli zarząd Błękitnych Obsza?

– Oczywiście i zadaszenie i oświetlenie są potrzebne, ale my jesteśmy świadomi, że nie da się przeznaczyć bardzo dużej sumy, przekraczającej możliwości budżetu gminy Obsza. To jest bardzo kosztowna inwestycja i musi być odpowiedni program i dofinansowanie. Bez tego, gmina nie będzie w stanie samodzielnie tego sfinansować. Mamy zapewnienie władz gminy, że jeśli tylko będzie nabór wniosków, to na pewno nasz samorząd będzie się o to starać. Tadeusz Padiasek to były prezes naszego klubu i ma oczywiście prawo do wyrażania swojego zdania. Ale to jest jego prywatna opinia, a nie żadne stanowisko Błękitnych Obsza. Pan Tadeusz ma wielkie zasługi w budowaniu tego klubu. Naprawdę bardzo duże. Ale w ubiegłym roku, pan Tadeusz zrezygnował z funkcji prezesa i nie pełni w klubie żadnej funkcji. Mamy nowy zarząd, który zapracował organizacyjnie na ten awans do IV ligi. Pan Tadeusz nie powinien wypowiadać się w imieniu klubu, tylko może to robić jako kibic. Mówię o tym, bo współpraca z władzami gminy układa nam się dobrze i nie ma sensu tego zmieniać i psuć – tłumaczy trener Błękitnych Obsza, Piotr Paluch.

 

fot. Błękitni Obsza

 

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.