Noclegi – Bździuch

Wędrowanie do Boga

Wieść o cudownym miejscu rozchodziła się szybko i licznie zaczęli przybywać pątnicy. Ponad czterysta lat trwa tu kult św. Marii Magdaleny i uwielbienie Boga. Przybywający otrzymywali rozliczne łaski, odzyskiwali zdrowie. Jan Zamoyski, Wielki Hetman Koronny wybudował tu kościół, a gdy ten okazał się za mały, ordynat Tomasz Zamoyski wzniósł większy. Obok został wybudowany klasztor, z Lublina przybyli franciszkanie.

Obecnie na miejscu objawienia stoi kaplica odbudowana w 1856 r. Znajduje się w niej kamienna studnia, z której pielgrzymi mogą czerpać wodę. Źródło nie wysycha, a pielgrzymów przybywa. Gdy 22 lipca 2016 roku kościół pw. św. Marii Magdaleny w Biłgoraju został ustanowiony sanktuarium diecezjalnym, na tę uroczystość przybyło wielu wiernych. Wśród nich byli pielgrzymi z Dąbrowicy i z parafii pw. św. Jerzego w Biłgoraju.

Także w tym roku na uroczystości odpustowe do sanktuarium św. Marii Magdaleny przybyły pielgrzymki. Grupę z parafii pw. św. Maksymiliana Kolbego w Dąbrowicy prowadził proboszcz ks. kan. Józef Bednarski. Modlitwa i śpiew przy dźwiękach gitary towarzyszyły wędrującym. Z parafii pw. św. Jerzego w Biłgoraju przybyła grupa pod przewodnictwem ks. Sebastiana Kopra. 20 osób, idąc, uwielbiało Boga przy akompaniamencie akordeonu. Pielgrzymi wybrali dłuższe trasy, wiodące bocznymi ulicami miasta.

Pątnicy podejmowali trud pielgrzymowania w różnych intencjach. Przez wstawiennictwo św. Marii Magdaleny dziękowali, a także prosili Pana Boga o upragnione łaski. Często intencje znane były tylko pątnikom i Bogu. Pielgrzymi szli, by spotkać się z Panem Bogiem, przeżyć Jego obecność, oddając Mu cześć i otwierając przed Nim swoje serce.

Pielgrzymowanie, czyli podróż podjęta z motywów religijnych, wpisało się w naszą narodową tradycję. Jest ono wyjściem z miejsca zamieszkania w poszukiwaniu sacrum, wędrowaniem do miejsca uznanego za święte, gdzie pielgrzym spodziewa się bliższego spotkania z Panem Bogiem i uzyskania specjalnych łask.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.