Biłgorajszczyzna 1

Uważaj na zastraszające e-maile

E-mail, który trafił do skrzynek milionów Polaków, wyglądał autentycznie. Nadawca przedstawia się imieniem i nazwiskiem oraz podaje numer telefonu, na który adresat ma oddzwonić. Jeśli tego nie zrobi, może mieć spore kłopoty.

Do biłgorajskiej komendy policji zgłosiły się dwie osoby, które otrzymały podejrzane e-maile. „Może się przedstawie. Jestem Piotr i od Września ubiegłego roku podsłuchuje WSZYSTKIE twoje rozmowy, mam dostęp do wszystkich SMS, komunikatorów i haseł kont internetowych, jak również do historii przeglądanych stron. Jak tego dokonałem? Włamałem się na twój telefon i zainfekowałem go exploitem, który automatycznie przekazywał mi wszystkie twoje dane na mój serwer.

NIE ŁADNIE! NIE ŁADNIE!.. Mam na ciebie sporo!

Jak nie chcesz iść siedzieć, to lepiej się ze mną skontaktuj. Przygotuj się na spory wydatek jak nie chcesz abym z tym poszedł na policję.

Mam wszystkie twoje: zdjęcia i filmy, rozmowy (i nie tylko, mogłem cie podsłuchiwać w tle przez cały ten czas)  smsy i dane z komunikatorów, historie przeglądanych stron, hasła do kont internetowych.

Jak chcesz te dane odzyskać i powstrzymać mnie przed pójściem z tym na policję, to zadzwoń. Nie odpisuje na email. Masz tydzień czasu. Z poważaniem, Piotr Grodkowski tel: 537 452 317 tel: 535 487 145” – to treść e-meila (zapis oryginalny).

Okazało się, że osoby, które oddzwoniły na podany numer, mogą mieć spore kłopoty. Szczególnie finansowe. Podane numery telefonów są tzw. numerami premium. Za połączenie z nimi trzeba sporo zapłacić. – Apeluję, aby wiadomość taką zlekceważyć. Nie dajmy się oszukać. Każdą taką informację można zgłosić na policję – podkreśla sierż. sztab. Joanna Klimek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju.

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.