Jarosław Piskorski

Ucierpieli też tarnogrodzcy rolnicy

W ubiegłym tygodniu pisaliśmy na temat nawałnic, które siały spustoszenie w naszym powiecie. 21 lipca, w piątek, nawałnice przeszły nad gminami Obsza i Łukowa. Silny wiatr, ulewny deszcz i grad siały spustoszenie na polach mieszkańców. Najbardziej ucierpiały plantacje w Woli Obszańskiej, Babicach i Łukowej. Na wielu polach nie będzie już czego zbierać. Nie minęło wiele czasu, a kolejne burze szalały nad powiatem biłgorajskim. W niedzielę (23 lipca) nawałnice wystąpiły w gminach Potok Górny i Biszcza. Tutaj też silnie wiało, lało i padał grad. Znowu ucierpiały plantacje rolników. W niektórych miejscach tytoń został doszczętnie zniszczony.

W niedzielę, 23 lipca, intensywne opady deszczu i gradu wystąpiły też na terenie gminy Tarnogród. Informowali nas o tym rolnicy z Luchowa Górnego. W wyniku gradobicia plantacje tytoniu w Luchowie Górnym zostały niemal doszczętnie zniszczone. Podobnie z rzepakiem, gdzie straty na niektórych polach wynoszą nawet 100 proc. Są przypadki, że rolnicy stracili cały tegoroczny plon i nie mają już czego zbierać. Grad wystąpił też na terenie Woli Różanieckiej i Tarnogrodu. 

Poszkodowani rolnicy mogą liczyć na pomoc swojego samorządu. W poniedziałek pracownicy urzędu wraz z burmistrzem Eugeniuszem Stróżem wizytowali zniszczone uprawy, obiecując pomoc gospodarzom. Teraz do drzwi rolników puka specjalna gminna komisja, która szacuje i spisuje straty. Kiedy zakończy prace prześle raport do wojewody z prośbą o pomoc dla rolników. A rząd poprzez wojewodę zdecyduje o formie tej pomocy. Zarówno władze Tarnogrodu jak i rolnicy liczą, że rządowe wsparcie nie ograniczy się jedynie do kredytów preferencyjnych. 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.