Noclegi – Bździuch

Trudne rozmowy o trudnej reformie

16 stycznia w Tarnogrodzkim Ośrodku Kultury odbyła się debata na temat „Oświata w gminie Tarnogród” w kontekście nowej reformy. Na spotkanie przybyli dyrektorzy szkół i nauczyciele z gminnych szkół, a także rodzice uczniów oraz tarnogrodzcy radni. Debatę prowadzili burmistrz miasteczka Eugeniusz Stróż i jego zastępca Tomasz Rogala. Obecni byli także przewodniczący Rady Miejskiej Piotr Marczak i skarbnik gminy Stanisława Lis. Na wstępie burmistrz omówił plan debaty, po czym zastępca przedstawił dane dotyczące obecnej struktury szkół na terenie gminy i liczbę uczniów. Mowa też była o zmniejszającej się od kilku lat subwencji oświatowej, a rosnących nakładach na szkoły z budżetu gminy. Perspektywy nie są obiecujące. Dzieci jest coraz mniej. 

Podczas debaty padały propozycje wyjścia z, można rzec, patowej sytuacji. Padały hasła, żeby utworzyć jedną szkołę podstawową w Tarnogrodzie, do której dojeżdżaliby uczniowie z okolicznych miejscowości. Drugi wariant był taki, aby w każdej wiejskiej miejscowości utworzyć 8-klasowe podstawówki (bez dwóch szkół filialnych w Różańcu Pierwszym i Luchowie Górnym). Podawano też trzecie rozwiązanie, które wiązałoby się z utworzeniem szkół filialnych, tak jak obecnie z klasami 1-3 albo 1-4 (takie rozwiązanie dopuszcza nowa ustawa). Jednak podczas trwających rozmów nie padały żadne konkrety. Dyrektorzy szkół podstawowych przekonywali o tym, że ich placówki należy utrzymać i że są w stanie prowadzić 8-klasowe podstawówki. Przy takim założeniu budynek gimnazjum zostanie pusty. Trzeba też zauważyć, że obiekt ten jest jednym z lepiej wyposażonych i wyremontowanych w całej gminie.

Propozycja nauczycieli gimnazjum

Swoją propozycję wprowadzenia zmian przedstawił też dyrektor gimnazjum. – Gimnazjum powoli z konsumenta oświatowego zamienia się w petenta, który ustawia się w kolejce i to, niestety, na ostatnim miejscu. Z tego tytułu zdajemy sobie bardzo mocno sprawę – mówił Janusz Skubisz. – Przekonany jestem jednak o tym, że na przestrzeni tych 17 lat gimnazjum bardzo mocno i bardzo efektywnie wpisało się w historię naszej gminy – dodawał dyrektor. Rada pedagogiczna gimnazjum sformułowała petycję z pewną określoną propozycją rozwiązań. – Biorąc pod uwagę racjonalne wykorzystanie bazy dydaktycznej naszej szkoły (budynek przy ul. Kościelnej) oraz potencjał zespołu nauczycielskiego, który ma bardzo bogate doświadczenie z taką grupą wiekową, proponujemy przyjęcie takiego rozwiązania, które spowodowałoby umieszczenie klas siódmych, a następnie ósmych z terenu gminy Tarnogród właśnie w budynku obecnie gimnazjum – w imieniu Rady Pedagogicznej gimnazjum mówił dyrektor placówki, zaznaczając, że wiązałoby się to z utworzeniem jednej szkoły ośmioklasowej w Tarnogrodzie z filiami w innych miejscowościach. – Uważamy, że takie rozwiązanie nie spowoduje zmniejszenia liczby godzin dla nauczycieli zatrudnionych obecnie w szkołach podstawowych, natomiast nauczycielom gimnazjum stworzą szansę na zminimalizowanie ograniczenia zatrudnienia, spowodowanego faktem wygaszania gimnazjum – jednym głosem mówili nauczyciele gimnazjum.

Niestety, takie rozwiązanie zanegował zastępca burmistrza, powołując się na proponowane rozwiązanie ustawodawcy. – Prawnej możliwości płynnego przejścia w takim wymiarze nie ma, czyli klasy 1-6 to szkoły wiejskie, a 7 i 8 tutaj. Niestety, ustawodawca takich rozwiązań nie przewidział – mówił Tomasz Rogala.

Podstawówki „walczą” o swoje 

Przygotowana do reformy jest szkoła podstawowa w Tarnogrodzie. Dyrektor Urszula Fedec ma już opracowany dość szczegółowy plan funkcjonowania placówki po wprowadzeniu zmian. Padła też deklaracja pomocy nauczycielom gimnazjum. Po likwidacji gimnazjum pracę może stracić bowiem 24 nauczycieli. – Rozumiejąc problem nauczycieli gimnazjalnych, niedawno temu też mieliśmy ten sam problem, szukaliśmy zatrudnienia, na pewno jesteśmy otwarci, żeby ci nauczyciele znaleźli u nas pracę – zapewniała dyrektor Fedec. Za te słowa był wdzięczny dyrektor gimnazjum Janusz Skubisz, który rekomendował swoich nauczycieli.

Dyrektor Szkoły Podstawowej w Różańcu Drugim Jadwiga Patro przekonywała, że przed wprowadzeniem gimnazjum w jej szkole funkcjonowała 8-klasowa szkoła i nic nie stoi na przeszkodzie, aby wrócić do takiego rozwiązania. – Nasze sale lekcyjne mieściły wszystkich uczniów i jesteśmy w stanie utworzyć szkołę 8-klasową – mówiła dyrektor. 

Podczas spotkania mowa też była o klasach łączonych. Takie bowiem funkcjonują w niektórych szkołach. Zastanawiano się, czy jest to dobre rozwiązanie dla uczniów. – Moja szkoła jest przykładem na to, że łączone klasy się sprawdzają. Mamy najlepsze wyniki egzaminów po szkole podstawowej. W 2008 roku mieliśmy pierwsze miejsce w województwie lubelskim, a w powiecie biłgorajskim zawsze jesteśmy na pierwszym miejscu – mówiła Grażyna Larwa, dyrektor Szkoły Podstawowej w Luchowie Dolnym. – Proszę nie mówić, że przy klasach łączonych dzieci będą wychodzić z deficytami – apelowała dyrektorka.

Rodziców prawo nie obchodzi

Na debacie byli obecni rodzice uczniów. – Przysłuchuję się jako rodzic tej dyskusji i mam wrażenie, że dyskusja toczy się wokół tematu budynku, pieniędzy, nauczycieli. Tak się zastanawiam, gdzie w tym wszystkim są dzieci, ich dobro, ich bezpieczeństwo? – pytała Ewa Jamińska, jedna z obecnych mam. – Dzieci to nie są cyferki w tabelach, to nie są wskaźniki ekonomiczne – dodawała. – Dla nas najważniejsze jest to, że dzieci osiągają bardzo dobre wyniki i nieważne, że jest to szkoła wiejska. Dzieci są przede wszystkim bezpieczne. Szkoła to nie jest tylko budynek. Szkoła to jest atmosfera, to jest poczucie bezpieczeństwa – podkreślali rodzice.

Rada zadecyduje

Trudną decyzję będą musieli podjąć tarnogrodzcy radni. Burmistrz Stróż zapewnił, że od lat stara się tak gospodarować gminą, aby nie cierpiały na tym szkoły. – Deklaruję, gwarantuję, że będziemy szukać optymalnych rozwiązań. Przed nami rzeczywistość, a przede mną i przed radnymi jest podjęcie decyzji, które będą miały efekty personalne, ekonomiczne. Każda decyzja będzie niosła za sobą skutki wypowiedzenia, utraty pracy – mówił Eugeniusz Stróż. – Dzisiaj, tutaj nie czuję szczerych, konkretnych wypowiedzi. Czy łączenie, czy dowożenie, czy jedna szkoła, czy kilka. Jesteście zamknięci w pewnej skorupie – dodawał, podkreślając, że decyzje, jakie przyjdzie podjąć radnym, odnoszą się do kilku pokoleń.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.