- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

Trener Tanwi Majdan Stary: Granie w piłkę zeszło dla drużyny na dalszy plan

- Jedno wesele, drugie wesele, jakieś imprezy, jakieś osiemnastki, czy wyjazdy. Za dużo jest tych czynników powodujących to, że dla drużyny granie w piłkę jakby zeszło na dalszy plan. Drużyna nie jest skupiona na graniu tylko na zupełnie innych rzeczach i niestety widać tego efekty- mówi Bogdan Antolak, trener Tanwi Majdan Stary. Tym razem Tanew przegrała u siebie z Olimpiakosem Tarnogród.

- Reklama -

 

Porażki się zdarzają. Ale to już siódmy przegrany mecz Tanwi na jedenaście rozegranych spotkań.

Sam jestem zaskoczony tym co się stało w meczu z Olimpiakosem Tarnogród. Tak jak my powinniśmy się zachować w tym spotkaniu, tak zachował się Olimpiakos. Od początku meczu byli maksymalnie agresywni ze 100% zaangażowaniem. Po tych ostatnich naszych wynikach, w drużynie czuć niepewność i to nawet u siebie. Przede wszystkim zabrakło moim zawodnikom maksymalnego zaangażowania i trzeba to powiedzieć wprost. Do przerwy straciliśmy dwie bramki, męska rozmowa w szatni i wierzyłem, że będzie lepiej. Zrobiłem zmiany w składzie i nie mając nic do stracenia Tanew ruszyła do ataku, tak jak powinna od początku meczu. Obraz gry zupełnie się zmienił, ale co z tego? Jeżeli w 80 minucie do pustej bramki i to z dwóch metrów nie strzela Arek Kusiak, tylko trafia w słupek? Jeżeli w 92 minucie Arek nie strzela rzutu karnego? No to trudno nawet myśleć o remisie. Nieporadność w ataku powoduje, że mamy kolejny mecz przegrany.

Kibice mają prawo być zaniepokojeni. Po Tanwi, która w tamtym sezonie do końca walczyła o awans, zostały wspomnienia.

Ja to rozumiem, bo rozczarowanie jest i to coraz większe. Wynika to z tego, że ewidentnie chłopcy w tym momencie są kompletnie rozkojarzeni. A właściwie od początku tej rundy. Nie są zaangażowani na 100% w to co robią na boisku.

- Reklama -

Z powodu?

To jest dużo czynników. Po dobrych ostatnich latach przyszedł ten dołek. Kilka sezonów na mocnych obrotach i teraz jest równia pochyła. Powody? Jedno wesele, drugie wesele, jakieś imprezy, jakieś osiemnastki, czy wyjazdy. Za dużo jest tych czynników powodujących to, że dla drużyny granie w piłkę jakby zeszło na dalszy plan. Drużyna nie jest skupiona na graniu tylko na zupełnie innych rzeczach i niestety widać tego efekty. Piłka nożna na pewno sprawia chłopakom przyjemność, bo pojawiają się na treningach, ale to nie jest takie 100% zaangażowanie z ich strony, a to się przykłada na wyniki, których brak. Ci chłopcy, przecież nie zapomnieli nagle jak się skutecznie gra w piłkę nożną? Ale jeżeli nie myśli się wyłącznie o tym co na boisku, to mamy to co mamy. I otwarcie mówię, że mamy problem.

W tabeli, Tanew płynie w dół …

W żadnym wypadku nie chcemy być utożsamiani z tą grupą zespołów walczących o utrzymanie! Tanew to jest za dobry zespół, ale w tym momencie niestety nie pokazuje tego na boisku. Powiedziałem chłopakom w szatni: musimy zareagować i jak najszybciej wrócić do gry! Żeby później nie było za późno. Nie, ja sobie w ogóle nie wyobrażam jakiejś walki o utrzymanie. To jest niewyobrażalne dla nas, ale jeżeli się nie ogarniemy jak najszybciej, to będziemy na wiosnę walczyć o utrzymanie, a przecież nie takie były założenia.

Jest w tej lidze ktoś, kto może pokrzyżować plany Ładzie Biłgoraj i odebrać jej awans?

Nie. Nie ma absolutnie takiego zespołu. Bądźmy realistami. Ten zespół pewnie zmierza do IV ligi. Widzimy to wszyscy. Pewnie, że nieźle gra też Unia Hrubieszów, ale taka determinacja jaka jest w drużynie Łady Biłgoraj, to jest absolutnie inna liga. Żadna z drużyn nie jest na takim poziomie. Pewnie, że Łada gdzieś tam jeszcze straci punkty, bo zostało sporo meczów do końca sezonu, ale dla mnie to jest już drużyna, która wie czego chce i po co wychodzi na boisko. Inni też pewnie czegoś chcą, ale im wystarczy utrzymanie się w tej lidze, albo środek tabeli. Łada wie, że chce awansować, otwarcie o tym mówi i nie widzę drużyny, która mogłaby im pokrzyżować plan.

- Reklama -

1 komentarz
  1. KONKRET mówi

    Od początku meczu byli maksymalnie agresywni ze 100% zaangażowaniem. Po tych ostatnich naszych wynikach, w drużynie czuć niepewność i to nawet u siebie. Przede wszystkim zabrakło moim zawodnikom maksymalnego zaangażowania i trzeba to powiedzieć wprost. CO TY Bogus pie….lisz.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.