- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

Trener Łady Biłgoraj: Jakby nam wszystko wyszło, to by się to skończyło dwucyfrówką

Łada 1945 Biłgoraj rozgromiła Igros Krasnobród aż 7:0 (2:0) w 14 kolejce piłkarskiej klasy okręgowej. - Jakby nam wszystko wyszło, to by się to skończyło dwucyfrówką - mówi Nowej Gazecie Biłgorajskiej, trener Łady, Jarosław Czarniecki. Teraz ostatnia kolejka rundy jesiennej i chyba najbardziej prestiżowe spotkanie, czyli wyjazd do Zamościa.

- Reklama -

 

To mówi pan, że pożyteczny trening z Igrosem Krasnobród? Takie też są potrzebne …

Absolutnie tak nie mówię! To nie był trening, tylko mecz ligowy, w którym też trzeba umieć wygrywać. Udało nam się wygrać wysoko, strzeliliśmy kilka bramek i to cieszy. Cieszy skuteczność, chociaż mieliśmy tych sytuacji sporo, ale najbardziej cieszy wejście na boisko i postawa zawodników z ławki rezerwowych. Każdego jednego bez wyjątku. Około 60 minuty zmieniliśmy praktycznie całą szóstkę i bramka Zwolaka, młodego wychowanka Łady. Wchodzi i przez pół godziny gra naprawdę fajny mecz. Tylko klaskać.

Ale na Boga, przecież Igros Krasnobród to spadkowicz z IV ligi. Sam pan mówił, że to zespół z czołówki?

Bo tak jest. Przecież są na siódmym miejscu i mają niewiele straty do ścisłej czołówki.

A na boisku deklasacja.

- Reklama -

No tak wyszło. Nam wyszedł bardzo dobry mecz i nie było wątpliwości, kto jest zespołem lepszym. Igros? Przy wyniku 3:0 dla nas, już tak ich gra całkiem się posypała. Nam wychodziło, ale też nie wszystko. Jakby nam wszystko wyszło, to by się to skończyło dwucyfrówką. Dla Igrosu to chyba i tak najmniejszy wymiar kary.

Teraz przed Ładą nie mecz, ale meczycho. Czyli wyjazd do Zamościa. Dla pana ma pewnie szczególne znaczenie …

Powiem tak. Jakby dopisywali 10 punktów za ten mecz, to by było super. Ale dopisują trzy punkty za wygraną i tak jak z każdym przeciwnikiem, teraz też chcemy je zdobyć. To są takie same trzy punkty jak w każdym innym meczu. Wiadomo, że jedziemy na derby.

Pan to nawet nie jedzie, tylko idzie…

(śmiech). No tak. Ja sobie przyjdę na ten mecz. Derby to raz, ale mam nadzieję, że kibicowsko będzie to fajny mecz i piłkarsko też. Zawsze Hetman Zamość z Ładą rywalizował i były przy tym emocje. Niezależnie od tego czy to w III, czy w IV lidze, czy tak jak teraz w okręgówce. Zawsze będą emocje w tym meczu. Bardzo bym chciał, żeby tych kibiców Łady wpuścili na stadion i żeby nam pomogli na trybunach. Niech to będzie fajne widowisko i na boisku i na trybunach w Zamościu.

Zaraz pewnie pan zaprzeczy. Ale Łada jest faworytem tego spotkania.

Nie, nie zaprzeczę. Tak, Łada jest faworytem tego meczu. Ja nie ukrywam, że jedziemy tam po trzy punkty i zwycięstwem w Zamościu chcemy zakończyć rundę jesienną.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.