- Reklama -

- Reklama -

-To nie był mecz na 3:0 – mówi trener Łady. Teraz weźmie rewanż?

Los tak napisał scenariusz, że Łada 1945 Biłgoraj i Start Krasnystaw w ciągu czterech dni zagrają ze sobą dwukrotnie. Pierwszy to mecz o punkty w IV lidze piłkarskiej, drugi o finał wojewódzkiego Pucharu Polski. O tym pierwszym spotkaniu chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć: - Skupiamy się na środzie, bo to w tej chwili najważniejszy dla nas mecz - mówi trener Łady, Paweł Babiarz.

- Reklama -

Na tym etapie rozgrywek praktycznie nie ma już spotkań o pietruszkę. Łada ciągle walczy ze Startem i Stalą Kraśnik o prestiżowe podium w IV lidze i pojechała do Krasnegostawu szukać punktów. Niemal do zakończenia pierwszej połowy podopieczni Pawła Babiarza trzymali się dzielnie. Niestety najpierw w 40 minucie, a później już w doliczonym czasie gry, gospodarze dwukrotnie trafili do bramki:

– Wynik wcale nie oddaje tego co działo się na boisku, ale powiem tak. Trzeba jak najszybciej wyciągnąć wnioski i lepiej zagrać w środę ze Startem. To nie był mecz na 3:0, choć niewątpliwie gospodarze wygrali zasłużenie, bo byli skuteczniejszym zespołem. Mieliśmy swoje sytuacje, ale zabrakło wykończenia. Jakie wnioski? Do poprawy samo nastawienie mentalne i zrobiliśmy za dużo błędów taktycznych w ustawieniu w defensywie. I to takich błędów, jakich do tej pory nie popełnialiśmy – podsumowuje trener Łady, Paweł Babiarz. 

urząd MArszałkowski projekt

Do zakończenia sezonu zostały już tylko cztery mecze. W sobotę do Biłgoraja przyjeżdża walcząca o utrzymanie w IV lidze Stal Poniatowa. W środę czekają nas jednak emocje na stadionie przy ul.Targowej i półfinał piłkarskiego Pucharu Polski na szczeblu województwa lubelskiego. Łada zaprasza kibiców i spróbuje zmazać plamę z sobotniego meczu w Krasnymstawie. Początek o godzinie 17:00.

 

foto: zdjęcie ilustracyjne

 

- Reklama -

4 Komentarze
  1. prix mówi

    Skończyło się przypadkowe wygrywanie po 1-0 i gole Goncarevicza z karnego . Jak coś trzeba wykreować to ta drużyna tego nie potrafi , długa laga na Dorosza nie działa , szczególnie wtedy jak to my mamy kreować grę bo przegrywamy i rywal gra z kontry . Trenerku zacznij tych ludzi uczyć grania w piłkę , z wymiennością funkcji , z bocznymi obrońcami którzy potrafią się włączyć a nie stać na swojej połowie jak barany . Z drugiej strony liczę że zostaniesz na następny sezon 😉 . Miałeś rok na wprowadzenie 1-2 młodych zdolnych , stwierdzam że ty ich cofnąłeś w rozwoju . Pokażcie mi chociaż jednego który się naprawdę rozwinął ??

    Odnośnie zmiany na stanowisku trenera to moim zdaniem będzie tak . Prezesi chcieliby się trenera pozbyć , ale ma ważny kontrakt . Trener by chciał odejść bo ma propozycję blisko domu i do tego u nas nie daje rady .Więc ogłosi się że tak – Prezesi oficjalnie chcą żeby został bo nie ma lepszego fachowca , ale nic nie mogą zrobić bo trener chce rozwiązać kontrakt . Obie strony wyjdą z twarzą .

  2. Do znawcy mówi

    Do znawcy. To trener na początku sezonu chwalił się długą ławką rezerwowych….
    Gorszy mecz… to chyba nie widziałeś meczu w Janowie. Wstyd na dwa powiaty.
    Łada gra bez ładu i składu

  3. Kibic mówi

    Skupmy się na środzie… klasyczna ucieczka do przodu. Bez odpowiedzialności za fatalny mecz. Nietrafiony skład i zero reakcji. To jest koniec tego trenera w Biłgoraju.

    1. Znawca mówi

      Chłopie, ty się orientujesz w ogóle w obecnej sytuacji kadrowej? Jak mógł wystawić inny skład, jak od kilku tygodni Chmura, Skiba, Kuliński kontuzjowani, dodatkowo młodszy Chmura i Josue Silva poważne kontuzje. Wystarczy powiedzieć, że w końcówce poprzedniego meczu na boisku pojawił się bramkarz, bo ławka była krótka. Takie rzeczy się zdarzają, ciężko być regularnym przy takiej falu kontuzji. Trafił się gorszy mecz, kilku zawodników popełniło błędy, skuteczność zawiodła i tyle.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.