Karczma na Woli

Tego w Biłgoraju jeszcze nie było

6 maja br. (w sobotę) odbyła się piękna uroczystość – jubileusz 75-lecia Jana Kowala piszącego w "NOWej Gazecie Biłgorajskiej" od ośmiu lat. Wydał cztery tomy "Biłgorajskich tematów". IV tom na swoje urodziny. W sumie nazbierało się ponad 350 felietonów mających liczne grono czytelników – fanów "Biłgorajczyka".

Nieco starszy od Jana znam go dobrze. Razem kończyliśmy biłgorajską szkołę – Liceum Ogólnokształcące. Reprezentowaliśmy w latach 1956-1960 naszą ulubioną jednostkę piłkarską – "Ładę" Biłgoraj, wówczas lidera ligi okręgowej województwa lubelskiego. Trenował nas wspaniały fachowiec – trener po warszawskim AWF-ie Bogumił Derylak. Grali z nami znakomici piłkarze – historia biłgorajskiego futbolu. Wymienię kilku: Paulin Czacharowski, Jańcio Kuliński, Edek Łukaszczyk, Janusz Welc, Marian Koszel (gdyby jeszcze żył, byłby zadowolony z zięcia Jana "Biłgorajczyka").

Los rzucił nas na Śląsk. Mnie do Katowic, Janka do Gliwic. Ja "wytrzymałem" w obcym mi środowisku 3 lata, Janek 50 lat! W 1967 r. został magistrem inżynierem budownictwa na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. Wspinał się mozolnie po szczeblach kariery. Do 1983 r. był pracownikiem naukowym na Politechnice. W tym czasie był także głównym specjalistą w zakładzie doświadczalnym "Pras-Bet". W latach 1980-83 był generalnym projektantem w biurze "Miastoprojekt Gliwice". Do 2010 r. był założycielem, właścicielem, a później współwłaścicielem i prezesem firm "Metallco", "Siatex" w Żernicy koło Gliwic. Podtrzymał tym samym tradycje rodzinne, gdyż jego ojciec Franciszek był znanym wytwórcą sit i siatek w Majdanie. Jan w swojej rodzinnej miejscowości jako lobbysta i animator rozwoju jest orędownikiem Chóru Męskiego "Klucz". Za wiele osiągnięć Jan Kowal otrzymał tytuły, zaszczyty i gratyfikacje zarówno w Gliwicach i Żernicy, jak i w Biłgoraju. Wypada mi wymienić niektóre z nich: "Złoty lew" – nagroda za zasługi dla Ziemi Gliwickiej, "Moderna 2005" za wzorową odbudowę Domu Mendelsohna, Order Odrodzenia Polski – Krzyż Kawalerski, Krzyże zasługi, Krzyż Oświęcimski, medal od Niemiec "Za wasze cierpienia – nasza miłość". Przypomnę, że jako dziecko był więźniem obozu koncentracyjnego na Majdanku, a później zesłany z rodziną do Niemiec. Był współzałożycielem i wiceprezesem Towarzystwa Polsko-Niemieckiego im. Bieniasza na Śląsku. Gdy pojawił się w Biłgoraju w 2009 r. rozpoczął działalność w Biłgorajskim Towarzystwie Literackim. Niebawem został laureatem "Gęsiego pióra". Obecnie "Biłgorajczyk" jest wiceprezesem BTL, a także jako mecenas kultury pełni funkcję członka zarządu Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Jest również zastępcą przewodniczącego rady Muzeum Ziemi Biłgorajskiej, pełni wiele innych funkcji.

 

*

O godz. 14.00 w kościółku pw. św. Jerzego zebraliśmy się licznym gronem na Mszy św. w intencji jubilata. Eucharystię celebrował i pięknym teksem powitał nas ksiądz proboszcz – kan. Stanisław Budzyński, który niebawem (24 czerwca) będzie jedną z głównych postaci spotkania z okazji 50-lecia absolwentów rocznika 1967 w Liceum Ogólnokształcącym.

Potem przeszliśmy do przestronnych pomieszczeń Biłgorajskiego Centrum Kultury. Tu miłe grono uczennic Zespołu Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w Biłgoraju ze swoim ulubionym dyrektorem – dr. Adamem Balickim powitało uczestników jubileuszowych uroczystości i podjęło kawą z ciasteczkami.

O godz. 16.30. w BCK odbyły się kolejne "punkty bogatego programu". Zaczęło się od życzeń. Przy wypełnionej sali widowiskowej jubilat podziękował gościom za przybycie. Jako pierwsza złożyła mu życzenia poseł na Sejm RP Genowefa Tokarska. Prócz życzeń i gratulacji było takie zdanie: "Żeby być sobą, trzeba być kimś – jest pan wyjątkowy – jest pan Kimś" – niech tak pozostanie! "Zdrowia, szczęścia, pomyślności i kolejnych felietonów", dziękując za aktywną postawę w życiu naszego miasta, życzyli "Biłgorajczykowi" burmistrz Biłgoraja Janusz Rosłan i przewodniczący Rady Miasta Marian Klecha. "Satysfakcji z pracy twórczej, poszerzającego się grona czytelników oraz uznania za działalność na rzecz rozwoju kultury Ziemi Biłgorajskiej życzył wójt gminy Biłgoraj Wiesław Różyński. Licznie życzenia składali przedstawiciele organizacji społecznych, stowarzyszeń, przyjaciół, w tym ze Śląska.

Miejscowy poeta – RyM – sąsiad Jana Kowala w Nadrzeczu wygłosił sonet, którego fragment zacytuję:

"Za to, że jesteś tu razem z nami

I że umacniasz stowarzyszenie

Z twymi mądrymi spostrzeżeniami

Lżej jest udźwignąć społeczne brzemię".

Reprezentujący Biłgorajskie Towarzystwo Literackie Piotr Flor powiedział swój piękny wiersz. Zapamiętałem zdanie: "Najzdolniejszy z tej familii, świętujący dzień rocznicy, to Jan Kowal "Biłgorajczyk" znany wszystkim w okolicy". Wzruszające były przemowy i kosze kwiatów od przyjaciół:

– Haliny Wlaź – prezes Biłgorajskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku – współorganizatorki jubileuszu wraz z BTL

– prof. dr. hab. Jana Mazura – byłego dyrektora Centrum Języka i Kultury Polskiej UMCS, prywatnie kolegi Janka z klasy w LO w Biłgoraju

– prof. zwycz. Romana Andrzeja Tokarczyka – prawnika i filozofa UMCS, przyjaciela Janka i biłgorajskich pisarzy z BTL.

Po tej tzw. części oficjalnej nastąpiła część artystyczna. Koncert rozpoczęła Biłgorajska Orkiestra Dęta im. Czesława Nizio pod batutą Henryka Nizio. Wykonała profesjonalnie i porywająco 6 utworów owacyjnie przyjętych przez widzów. W przerwie znakomity skrzypek Maksym Kucharuk wykonał m.in. "Cztery pory roku" Vivaldiego na skrzypcach, kopii A. Stradivariusa z XVIII w., własności jubilata. Potem był piękny recital wielce utalentowanej artystki młodego pokolenia z Krakowa – Joanny Nawrot – sopran liryczno-koloraturowy. Swoim popisem scenicznym wprowadziła w zachwyt słuchaczy, którzy ją długo oklaskiwali i domagali się bisów. Repertuar Anny German i innych piosenkarek był nam bliski.

Przyjemnie, miło, inteligentnie koncert prowadzili nasi konferansjerzy: Joanna Wyrostek (dziennikarka) i Marek Szubiak (prezes BTL), którzy zaprosili na scenę panią Grażynę Fido-Księżycką – dyrektor Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Tarnogrodzie. Pani doktor podziękowała jubilatowi za piękny gest i uczestnikom jubileuszu za hojność. Ze sprzedaży książki IV tom "Biłgorajskich tematów" i dobrowolnych datków zebrano bowiem niebagatelną sumę 4 968,18 zł na doposażenie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Tarnogrodzie. To piękny gest!

Po tych pełnych wzruszeń i zachwytów emocjach przenieśliśmy się w pięknie przygotowane pomieszczenia Restauracji "Sitarska". Przy suto nakrytych stołach spotkanie nabrało właściwego kolorytu. Był popis wokalny piosenkarki Joanny Nawrot, były też występy naszych poetów – Barbary Malczenko, Mieczysławy Startek i Ryszarda Korniaka. Były też wierszowane toasty, a jeden z nich wygłosił autor. Oto fragment: "Kochany Janku! Żyj nam w zdrowiu i szczęściu przy pełnym portfelu. Miej licznych przyjaciół, a wrogów niewielu (wcale). Niechaj Ciebie i Jolę (żonę) nie opuszcza zdrowie, tego Ci z całego serca życzą… Szubiakowie" wraz z licznym gronem przyjaciół.

Zachwycony "maratonem" imprez

Kazimierz Szubiak

 

Ps. Dziękuję panu Kazimierzowi Lipcowi za udostępnienie zdjęć.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.