- Reklama -

- Reklama -

Takiej kawalerii nie ma żadna gmina (wywiad)

- Myślę, że to rzadkość nawet na skalę kraju. Chcieliśmy się jakoś wyróżnić. Józefowska Kawaleria Rowerowa, tak nam się przynajmniej wydaje, to niebanalne brzmienie i romantyczne skojarzenie - mówi Robert Rabiega, prezes Józefowskiej Kawalerii Rowerowej.

- Reklama -

Józefowska Kawaleria Rowerowa?! Ale o co w ogóle chodzi?

– Cieszę się, bo jak widać sama nazwa już zwraca uwagę. Myślę, że to rzadkość nawet na skalę kraju. Chcieliśmy się jakoś wyróżnić. Józefowska Kawaleria Rowerowa, tak nam się przynajmniej wydaje, to niebanalne brzmienie i romantyczne skojarzenie! Po prostu chcieliśmy się wyróżnić spośród wielu nazw stowarzyszeń cyklistów, a zarazem, co najważniejsze, chcieliśmy się również sami określić. I dajemy też nową jakość tej naszej małej józefowskiej ojczyźnie.

Dobrze, ale dlaczego założyliście sobie kawalerię rowerową w Józefowie?

– Wcześniej sporo mieszkańców z naszej gminy jeździło rowerami tak indywidualnie. Dla przyjemności i rekreacji. Ale wiadomo, że samemu jest nudniej i zdecydowanie raźniej będzie zwiedzać okolicę na rowerach, w jakiejś większej i zorganizowanej grupie. Tak narodził się pomysł.

Ilu kawalerzystów jest w tej chwili?

– Józefowska Kawaleria Rowerowa to 30 osób, przy czym z 10 osób, to są ludzie spoza naszej gminy. Na przykład jest kolega Zygmunt Klimczuk, który jest moim przyjacielem z dzieciństwa, mieszka w Lublinie i też z nami jeździ. Generalnie średnia wieku członków naszej kawalerii robi się wysoka i coraz wyższa. Młodzi chyba wolą sami jeździć rowerami, bo wolą się ścigać.

Najdalsza rowerowa wyprawa cyklistów z Józefowa?

– Pojechaliśmy do Lwowa. Jakieś 130 kilometrów i przejechaliśmy to jednego dnia. Metę mieliśmy w Żółkwi. Wyjazd był około godziny 9:00 w Zwierzyńcu i koło 19:00 byliśmy w Żółkwi. A drugiego dnia zwiedzanie Lwowa. I pojechało tam 150 osób! Pięć grup aż zrobiliśmy.

- Reklama -

Jeśli ktoś ma rower, to może przystąpić do Józefowskiej Kawalerii Rowerowej i trochę z Wami pojeździć?

– Tu sprawa jest trochę skomplikowana. Trzeba najpierw pokazać zaangażowanie, bo nie chcemy przyjmować przypadkowych ludzi, z którymi później na trasie, czy na wyjazdach jest więcej kłopotów niż pożytku. Kilku już takich mieliśmy. Ale teraz grupa jest bardzo zgrana i szukamy właśnie takich pasjonatów. W te wakacje co tydzień będziemy organizować przejażdżki rowerowe po Roztoczu. W każdą niedzielę o godzinie 10:00 wyjeżdżamy. A gdzie się zapisywać i jak, na bieżąco informujemy na naszym Facebooku. Mamy przewodnika, mamy instruktora turystyki rowerowej i dzięki temu można dotrzeć do wspaniałych miejsc, które niekoniecznie są zaznaczone w mapach,czy przewodnikach.

I nie czekamy na zawodowych kolarzy…

– Trochę siły i wytrzymałości trzeba jednak mieć. Nasza średnia prędkość na trasie to 22 km/h. A to już trzeba trochę kręcić. Ale oczywiście zapraszamy, jesteśmy otwarci na wszystkich chętnych. We wrześniu szykujemy jakiś dalszy wyjazd i mamy też przygotować rajd dla 50 osób w Gminie Zamość. Najważniejsze żeby ludziom pokazać, że szkoda siedzieć w domu przed telewizorem, pić piwo i patrzeć w sufit. Można miło spędzić czas i zrobić coś dla zdrowia w fajnym towarzystwie. Turystyka rowerowa to ciekawe rzeczy, fantastyczna przyroda i relaks wśród przyjaciół, przesiąkniętych życzliwością, bo tacy są rowerzyści. Póki człowiekowi wystarczy sił, to trzeba z tego korzystać.

(…)

Cała rozmowa o Józefowskiej Kawalerii Rowerowej tylko w „Nowej Gazecie Biłgorajskiej”. Zachęcamy do lektury!

Zapraszamy też na najlepszy portal o powiecie biłgorajskiM: WWW.GAZETABILGORAJ.PL

Informacje, zapowiedzi wydarzeń, wywiady, interwencje i zdjęcia – słowem cały powiat biłgorajski w jednym miejscu.

 

- Reklama -

1 komentarz
  1. PIOTR mówi

    Nie kawaleria tylko dziady…ostatnio biłgorajska grupa chciała się dołączyć do rajdu i co …. nie było miejsc . Popelina i promowanie towarzystwa wzajemnej asekuracji emeryci nie potrafią ogarnąć grupy większej jak 100 osób. Lansują siebie bo wybory za pasem, niech się od Janowa Lubelskiego uczą tam przewidywali 150 uczestników rajdu było prawie 270 i dali radę. Biłgorajskie grupy rowerowe im śmierdzą ? To niech na biłgorajskich stronach niech się nie reklamują !!!

Zostaw odpowiedź