- Reklama -

- Reklama -

Szpital którego nie ma

Samorząd powiatu biłgorajskiego miał wydać 35 mln zł na modernizację i rozbudowę szpitali w Biłgoraju i Tarnogrodzie. Inwestycja nie dojdzie jednak do skutku, a mieszkańcy powinni liczyć się z problemami w dostępie do profesjonalnej pomocy medycznej. Zostają im dojazdy do innych miast.

- Reklama -

Jak już informowaliśmy, spółka Arion będąca dzierżawcą szpitali w Biłgoraju i w Tarnogrodzie jest w stanie upadłości. Starostwo Powiatowe właściwie nie ma wpływu na działalność placówki. Umowa dzierżawy szpitali, została z firmą podpisanaw 2010 roku na 25 lat. Sprawę dodatkowo komplikuje to, że wyrok w sprawie upadłości jest nieprawomocny, a majątkiem piąty rok zarządza syndyk. Jego zadaniem jest  przeprowadzanie postępowania upadłościowego,  które utknęło jednak w sądzie gospodarczym. To znaczy, że sytuacja kiedyś dobrze prosperującego szpitala w Tarnogrodzie jest bardzo nieciekawa.

- Reklama -

W praktyce szpitala w Tarnogrodzie dziś już nie ma. Starsi mieszkańcy pamiętają, że był to mały ale samowystarczalny szpital z kilkoma oddziałami. Była kuchnia z bardzo dobrym jedzeniem, jadalnia pralnia, warsztaty: – W latach ’80 działał tu prężnie oddział noworodkowy. Nawet kobiety z Biłgoraja przyjeżdżały tu rodzić – mówi nam mieszkanka Tarnogrodu.

Więcej o szpitalu w Tarnogrodzie, w papierowym wydaniu „Nowej Gazety Biłgorajskiej”. Co planuje w tej sprawie Starostwo w Biłgoraju? I co mówią mieszkańcy Tarnogrodu. Przeczytacie już 24 maja w tygodniku „Nowa Gazeta Biłgorajska”.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.