Garderoba Gentlemana

Szerszenie i osy zagrażały mieszkańcom

Szerszenie budują kokony na strychach domów, w garażach, a nawet w ociepleniach budynków. W sytuacjach, gdy owady stają się zagrożeniem dla ludzi, gniazda usuwają strażacy. W minionym tygodniu strażacy interweniowali kilkakrotnie zarówno przy usuwaniu os, jak i szerszeni.

Biłgorajscy strażacy już otrzymują zgłoszenia od mieszkańców, aby interweniowali i usuwali gniazda z uprzykrzającymi życie owadami. 2 lipca w Różańcu strażacy usuwali szerszenie. Usunęli gniazdo i wywieźli je do lasu. Kilka dni później (5 lipca) otrzymali zgłoszenie, że w Górecku Starym w budynku mieszkalnym znajdują się osy. Tego samego dnia usuwali szerszenie znajdujące się w Stanisławowie. 7 lipca ponownie interweniowali w Górecku Starym, aby usunąć gniazdo os.

W takich przypadkach działania strażaków polegają na wydzieleniu strefy około 20 m, w obrębie której nie wolno nikomu przebywać. Jeśli wśród domowników znajdują się osoby uczulone na jad owadów, wówczas powinny być ewakuowane. W zależności od położenia gniazda owadów strażacy potrzebują różnych narzędzi. W specjalnych strojach, chroniących przed użądleniem, druhowie odcinają gniazdo i zabierają z miejsca zdarzenia. Strażacy podkreślają, że interweniują, kiedy w pobliżu są małe dzieci, osoby chore czy niepełnosprawne. Ratownicy jednocześnie przestrzegają przed samodzielnym usuwaniem gniazd szerszeni, ponieważ owady błonkoskrzydłe, jak osy, pszczoły czy szerszenie, bywają agresywne. Nie wolno gniazd spryskiwać wodą, nie wolno rzucać w nie żadnymi przedmiotami. W ten sposób można je tylko rozdrażnić. Jak ktoś się uprze, to może próbować sam zlikwidować małe gniazda. Trzeba wtedy odpowiednio się ubrać, gniazdo można spryskać aerozolem kupionym w sklepie i powinno pomóc.

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.