Szkolenie język ang/niem/ros

Syn wracał z imprezy z pijanym ojcem

Wczoraj w godzinach popołudniowych w miejscowości Bzowiec policjanci zatrzymali kierowcę renault, mieszkańca gminy Turobin. Mężczyzna miał aktualny zakaz prowadzenia pojazdów i był w nietrzeźwy. W tym stanie chciał przywieźć swojego syna z imprezy.

 

Wczoraj po godz. 18:00 w miejscowości Bzowiec (gm. Rudnik) policjanci z posterunku w Żółkiewce zatrzymali do kontroli osobowego renault, którego styl jazdy wskazywał, że kierujący może być nietrzeźwy. Okazało się, iż pojazd prowadzi 49-letni mieszkaniec gminy Turobin, a na miejscu pasażera siedzi jego syn. Badanie alkomatem wykazało, iż kierujący ma w swoim organizmie ponad 1,6 promila alkoholu. Dalsza kontrola wykazała, że posiada aktualny zakaz prowadzenia pojazdów w związku z wcześniejszym kierowaniem w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna policjantom tłumaczył, iż pojechał tylko po syna, którego musiał przywieźć z imprezy. Teraz za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed Sądem.

- Reklama -

5 Komentarze
  1. stacho mówi

    Dziękuję za publikację tego komentarza. Pewnie wielu pod tym by się podpisało..

  2. idiota mówi

    aha

  3. staszek mówi

    ok hamtwo,,,

  4. staszek mówi

    ustawiamy to??? szkoda…….

  5. STASZEK mówi

    No i następny sukces . Tolerancja jakoby dla biedaków w tym kraju jeszcze nie istnieje??? Średniej Krajowej w portwel nie da się włożyć, bo polityka jest trudna. Czy napewno wszyscy kierujący po wąskich i dziurawych wiejskich drogach to przestępcy i idioci?? A może ktoś nie miał wyboru, i musiał pojechać w pilnej sprawie pare km. nie stwarzając zagrożenia innym bliźnim, choć na małym kacu..Władzo, wysłuchiwaj mądrze tłumaczących się kierowców, i nie zabieraj im przyszłości w rodzinach. Oni jak Wy chcą godnie w tym nędznym kraju żyć. W większości w małych miejscowościach mieszkańcy, to dwukrotnie poniżej średniej..MYŚLIMY..

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.