łada

- Reklama -

Święto Pracy w Biłgoraju

Tradycyjnie, jak co roku, przedstawiciele i sympatycy biłgorajskiej lewicy obchodzili Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy. Uroczystość zakończyła się złożeniem kwiatów na grobie Józefa Dechnika przez delegacje SLD i OPZZ.

 

 

W innych okolicznościach i w innym miejscu odbyły się tegoroczne obchody Święta Pracy w Biłgoraju. Po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat Święto Pracy obchodzono nie przed pomnikiem Józefa Dechnika, a przy jego grobie. Ma to związek z rozebraniem postumentu. Pisaliśmy o tym  tutaj: ROZEBRANO POMNIK JÓZEFA DECHNIKA

- Reklama -

Ze względu na panującą epidemię wydarzenie miało charakter symboliczny. Uczestniczyli w nim: Janusz Rosłan, Aleksander Bełżek, Zenon Kowalik oraz Tomasz Bednarz.

Tegoroczne obchody Święta Pracy mają wymiar szczególny. Z powodu pandemii koronawirusa wiele osób straciło źródło utrzymania. – Obecnie nie ma konkretnych danych mówiących o liczbie osób, które pracę stracą. Mam nadzieje, że programy rządowe zatrzymają proces utraty miejsc pracy. Miałem sygnały od naszego największego przedsiębiorcy, który powiedział, że firma rusza i sprzedaż zaczyna startować z punktu krytycznego. Jak ważna jest praca, wie każdy. Miejmy nadzieję, że jak najmniej ludzi utraci pracę – mówił burmistrz Janusz Rosłan

Jak podkreślał Aleksander Bełżek, spotkanie miało na celu uczczenie Święta Pracy. Dodał, że upamiętnia ono  robotników strajkujących w maju 1886 roku w Chicago. Wówczas pracownicy protestowali, domagając się wprowadzenia ośmiogodzinnego dnia pracy. Doszło wówczas do krwawych rozruchów oraz represji wobec działaczy związkowych. Trzy lata później dla uczczenia tragicznych wydarzeń II Międzynarodówka ogłosiła 1 maja Międzynarodowym Świętem Pracy. Podzielił się on również refleksją. Obok znajduje się kopiec, w którym spoczywają żołnierze, którzy zginęli w I wojnie światowej. – Po zakończeniu wojny, osoby z różnych opcji politycznych potrafiły się zjednoczyć. Szkoda, że obecnie tak ciężko nam wspólnie działać dla Polski i nasz kraj jest podzielony. Trzeba brać przykład z naszych bohaterskich przodków – dodał.

Zenon Kowalik podkreślił, że tradycja składania kwiatów i zniczy będzie kontynuowana przez środowisko lewicy. Dopóki pomnik Józefa Dechnika nie powróci na ulice miasta, będzie to odbywało się na cmentarzu.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.