- Reklama -

Korzyści z prostytucji (film)

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego zatrzymali osoby zajmujące się sutenerstwem. Proceder ten kwitł w najlepsze również w naszym mieście. Grupa czerpała korzyści majątkowe przez uprawianie prostytucji przez inne osoby.

Do zatrzymania siedmiu osób – Andrzeja N. (48 lat), Pawła W. (28 lat), Agnieszki P. (41 lat), Beaty L. (37 lat), Kingi B. (37 lat), Liliany Ł. (36 lat) oraz Michaliny C. (29 lat) – doszło 21 stycznia b na terenie trzech województw. Usłyszeli oni zarzuty czerpania korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez inne osoby w ramach zorganizowanej grupy przestępczej.

Do zatrzymania podejrzanych doszło na terenie trzech województw w miejscowościach:  Rzeszów, Dębica, Busko-Zdrój, Starachowice, Bielsko-Biała i Wrocław. To we Wrocławiu zabezpieczono pochodzące z przestępstwa pieniądze w kwocie 209 tysięcy. Tego dnia funkcjonariusze CBŚP przeszukali 19 lokali mieszkalnych tzw. „domówek”, aktualnie podnajmowanych przez członków grupy przestępczej prostytutkom. Łącznie zabezpieczono pieniądze w kwocie około 300 tysięcy złotych, samochody o wartości 55 tysięcy złotych oraz dokumentację i odręczne zapiski, stanowiące materiał dowodowy.

W działalność tzw. „mieszkaniówek” zaangażowanych było co najmniej 111 kobiet. Były to zarówno polki jak i cudzoziemki. Grupa działała na terenie pięciu województw, w tym w lubelskim – w Biłgoraju, Chełmie i Zamościu. Grupa popełniała przestępstwa  w przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Czerpała korzyści majątkowe z uprawiania prostytucji i uczyniła sobie z tego procederu stałego źródła dochodu.

Prokurator Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie zarzucił Andrzejowi N. i Pawłowi W. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, organizowanie, prowadzenie i nadzorowanie agencji towarzyskich tzw. „mieszkaniówek”.

- Reklama -

Podejrzani werbowali dziewczyny do pracy w charakterze prostytutek, poprzez umieszczanie na portalu internetowym ogłoszeń z ofertami pracy, oferując dobowe wynajęcie mieszkań. Ponadto wyszukiwali do wynajęcia lokale mieszkalne, w których świadczone były usługi seksualne. Jak ustalił prokurator podejrzani analizowali ogłoszenia konkurencyjnych agencji towarzyskich oraz dziewczyn świadczących indywidualnie usługi seksualnie w miastach, w których grupa posiadała swoje „mieszkaniówki”, celem ustalenia stawek za dobowe wynajęcie pokoju kobietom świadczącym usługi seksualne. Ponadto podejrzani wyznaczali osoby odpowiedzialne za zebranie pieniędzy pochodzących z prostytucji, ustalali ceny dobowego wynajęcia poszczególnych mieszkań, w których świadczone były usługi seksualne, finansowali wynajmowanie lokali mieszkalnych, w których usługi te były świadczone oraz ogłoszenia towarzyskie zamieszczone na portalach internetowych. Czyny zarzucone podejrzanym kwalifikowane z art. 258 par. 1 i 3 kodeksu karnego zagrożone są karą do 10 lat pozbawienia wolności – informuje Zespół Prasowy CBŚP.

Pozostali usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej kierowanej przez mężczyzn oraz popełnienie przestępstw sutenerstwa. Pobierali oni od prostytutek pieniądze w kwotach stanowiących wielokrotność 150 złotych tj. ustalonej ceny „dobowego” wynajęcia pokoju. Następnie pieniądze te przekazywały mężczyznom. W tej cenie kobieta, która była zainteresowana taką formą współpracy, miała opłacane ogłoszenia towarzyskie, uzyskiwała środki czystości oraz ochronę. Jak się okazuje, dzienny zysk uzyskiwany przez podejrzanych mógł sięgać około 3 tysięcy złotych, a miesięczny około 80 tysięcy złotych. Roczny zysk to kwota nawet 1 mln zł.  Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.

Sąd Rejonowy w Rzeszowie zastosował wobec podejrzanych mężczyzn środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy, a wobec pięciu kobiet – Agnieszki P., Beaty L., Kingi B., Liliany Ł. oraz Michaliny C. – prokuratur zastosował środki zapobiegawcze w postaci zakazu opuszczania kraju, dozoru Policji oraz poręczenia majątkowego w kwotach po 30 tysięcy złotych.

Śledztwo ma rozwojowy charakter. Prokuratura nie wyklucza dalszych zatrzymań.

- Reklama -

3 Komentarze
  1. Ignacy mówi

    Tez bym ogóra zakisil ale gdzie?? wszyskie albo zajete albo niechetne. wola trzymac dla robakow a nie dla chlopakow. Co za czasy nastały.

  2. Ja mówi

    Dobre…. He he

  3. Krystian mówi

    To w Biłgorajcu były takie atrakcje? Czemu nikt o tym nie wspomniał albo nie napisał? po co ta gazeta w koncu jest. Dopiero jak zamkneli to sie chwala ze cos takiego bylo. człowiek by skożystał od czasu do czasu w czasie strajku małoznki np. Bo sie zdarza to przeciez w zyciu ze połowica strzela focha albo sie całkiem zbiesi i nici z sexu. A sex potrzebny chlopu dozycia jak powietrze do dodychania przeciez. bez seksu dziwiaczeje całkiem. popatrzcie na starych kalwalerów. kobiety bez tego tez ida w dewotyzm albo do wariatkowa. Widzieliscie stare panny/? to macie to czarno na biały. wiec ustalilismy ze jest to nam do zyucia potrzebne. A tymczasem znajac nasze malomiasteczkowe zycie stwierdzam ze jest go stanowczo za mało a wrecz nie ma wcale. Szczegolmioe u bardzioej wiekowych matron. Maja chyba niska samoocene bo dochodzac do pewnego wieku koncza z przyjemnosciami. tego typu. A maz musi albo robic skoki na lewo albo sobie na supeł zawiazac albosie rozwiesc i poszukac chetnej na te sprawy. A powinny byc własnie takie przybytki gdzie te sprawy za obopulna korzyscia sa załatwiane. Ech. Ludzie to sobie musza komplikowac zycie. Gdzie w tym Biłgorajcu znalezdz jakas chetna na te sprawy. Jak ktos wie dajcie namiary bo mi juz puchna jaja powoli do braku sexu.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.