Biłgorajszczyzna 6

Starostowie dożynek powiatowych

21 sierpnia w Biłgoraju odbędą się dożynki powiatowe. Przedstawiamy sylwetki starostów dożynkowych.

Anna Bednarz (40 lat) z Księżpola

Z wykształcenia technik rachunkowości. Od 19 lat szczęśliwa mężatka. – Wraz z mężem Grzegorzem wychowujemy dwie córki w wieku 18 i 13 lat. To właśnie mąż Grzegorz zaraził mnie pasją do rolnictwa. W 2000 roku zaczynaliśmy od 5-hektarowego gospodarstwa w miejscowości Księżpol. Obecnie na 200 hektarach uprawiamy zboża, rzepak i kukurydzę – mówi.

Gospodarstwo dostosowane jest do wymogów unijnych. Wyposażone jest w nowoczesny sprzęt i urządzenia do produkcji rolnej m.in.: ciągniki rolnicze, kombajn zbożowy, agregaty uprawne i podorywkowe, suszarnie do zbóż. Gospodarstwo trudni się reprodukcją materiału siewnego.

Wraz z mężem prowadzi sklep ze środkami ochrony roślin. Systematycznie korzysta ze szkoleń i konferencji, by poszerzać wiedzę w zakresie rolnictwa. Chętnie sięga po fachową literaturę, pozwalającą na umiejętne wykorzystanie zdobytej wiedzy w praktyce.

Pomaga mężowi w prowadzeniu dokumentacji i administracji gospodarstwa. Spełnia się również w roli matki i gospodyni. W wolnych chwilach wraz z córkami rozwija swoje umiejętności kulinarne. Ceni sobie podróże, podczas których może poznawać zwyczaje i kulturę innych ludzi. Praca daje jej energię i jest przyjemnością.

 

Mirosław Pękala (43 lat) z Łukowej

W 1994 roku ukończył Technikum Rolnicze w Zespole Szkół Rolniczych w Różańcu. Rozpoczął pracę w gospodarstwie rolnym o powierzchni 5 ha, które sukcesywnie powiększał. Obecnie prowadzi gospodarstwo rolne o powierzchni 180 ha. Cały czas stara się inwestować i poszerzać swoją działalność, specjalizując się w uprawie tytoniu, kukurydzy, pszenicy i buraka cukrowego.

Gospodarstwo wyposażone jest w sprzęt rolniczy, są to między innymi ciągniki, kombajn zbożowy, suszarnia do zboża, specjalistyczny sprzęt do uprawy tytoniu.

Z żoną Emilią wychowuje dwie córki: Aleksandra ma 20 lat, Anna 13 lat. Żona pomaga mu w codziennej pracy, prowadząc dokumentację gospodarstwa. – Choć praca na roli nie należy do najlżejszych, bo często pracuje się po piętnaście godzin dziennie, to bardzo ją lubię. Praca w gospodarstwie daje mi wiele satysfakcji – mówi rolnik.

W wolnym czasie, którego bardzo często mu brakuje, stara się wyjeżdżać z rodziną w góry lub nad morze.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.