Automax

Spółdzielnia zapłaci 180 tys. zł kary?

W ostatnim czasie śmieci w gminie Józefów odbierała Spółdzielnia Socjalna. Okazało się, że jednak przeprowadzono kontrola wykazała nieprawidłowości. Spółdzielni grozi nawet 180 tys. zł. kary.

W minionym roku odbiorem i zagospodarowaniem odpadów w gminie Józefów zajmowała się nowa firma. Była to nowo powstała spółdzielnia socjalna, która wykonywanie tych usług rozpoczęła pod koniec stycznia. Wygrała ona z inną formą, która wówczas stanęła do przetargu. Dla burmistrza był to duży sukces, ponieważ nie trzeba było podnosić cen za śmieci. – Dobrze się stało, że w ostatniej chwili otworzyliśmy kolejną spółdzielnię, która zajmie się odbiorem i zagospodarowaniem odpadów. Zakupione zostały dwie śmieciarki, dwa auta do odbioru śmieci segregowanych. Spółdzielnia wytargowała i dzięki temu naszemu pomysłowi uratowani zostali i radni, i ja, i mieszkańcy, bo drugi przedsiębiorca, który stanął do przetargu, chciał za większe pieniądze – mówił w minionym roku burmistrz. Wyjaśniał, że gdyby wygrała oferta drugiej firmy, opłaty trzeba byłoby podnieść o 6,47 zł. – Uratowaliśmy się przed tym. Stajemy na głowie, aby te stawki były przyjazne. Ceny podatków, wody i kanalizacji stoją w miejscu. Cieszę się, że przedsięwzięcie się udało i wszyscy na tym skorzystali – podkreślał w styczniu minionego roku.

Problemy z funkcjonowaniem Spółdzielni pojawiły się kilka miesięcy później. Mieszkańcy sygnalizowali, że pracownicy spółdzielni zebrane śmieci wywożą na nieczynne wysypisko w Józefowie.

Bałagan na wysypisku śmieci w Józefowie zgłosił ówczesny radny Tadeusz Gontarz. Twierdzi on, że śmieci są tam regularnie wywożone, mimo że wysypisko formalnie jest zamknięte. Odpady powinny trafiać do wysypiska w Korczowie.

Teraz Spółdzielnia może zapłacić nawet 180 tys. zł kary. Jak tłumaczy burmistrz Roman Dziura, jest to skutek skarg, jakie posypały się na funkcjonowanie spółdzielni. – Posypały się skargi i zaangażowały się osoby w dokumentowanie „grzechów” naszej spółdzielni przy obsłudze tego zadania. Od kwietnia do września były wykonywane zdjęcia józefowskiego wysypiska świeci. Pełen materiał na nośnikach elektronicznych dotarł do różnych instytucji m.in. Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska – mówił. Instytucja ta dokonała kontroli. Okazało się, że na nieczynne wysypisko trafiło kilkadziesiąt ton śmieci. 50 ton zostało już wywiezione. Pozostało jeszcze 20 ton.

Burmistrz Roman Dziura zauważa, że Spółdzielnia prawdopodobnie dostanie karę. Mówi się o kwocie 180 tys. zł. – Jak wiadomo, spółdzielnia nie jest w stanie takiej kary udźwignąć. Obecnie trwają dyskusje na poziomie województwa, jak do tego należy podjeść. Spółdzielnia nie jest nastawiona na zysk – mówił. Dodał, że dopóki wystarczało pieniędzy z wygranego przetargu na tyle rzetelnie spółdzielnia wywoziła odpady do Korczowa.

Teraz gmina ogłosiła przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów, mimo że umowa na to zadanie ze spółdzielnią nadal obowiązuje. Skąd więc nowy przetarg? – Spółdzielnia wygrała przetarg i po pół roku obsługiwania zadania dokonała wypowiedzenia umowy. Prosiliśmy, aby do końca roku dotrwała. Nie sądziliśmy, że ktoś nas będzie pilnował i ścigał. Spółdzielnia wykonywała to zadanie po kosztach, nie planując złotówki zysku. Nie miała z czego dołożyć na dodatkowe wywozy śmieci – twierdzi burmistrz.

Zdaniem burmistrza, w wielu gminach w kraju firmy, które wygrały podobne przetargi, rozwiązały umowę. Koszty wywozu śmieci nieubłaganie rosną z roku na rok. Do tego dochodzi koszt koszy na śmieci, worków, eksploatacji sprzętu i zatrudnienia. W spółdzielni pracuje 12 osób. – To miejsca pracy dla naszych ludzi – mówił.

Wielu mieszkańców podkreśla, że Spółdzielnia ze swoich zadań wywiązywała się w sposób rzetelny.

Roman Dziura podkreśla jednoznacznie, że kara, jeśli zostanie ostatecznie przyznana, nie odbije się na mieszkańcach. – To problem spółdzielni – dodał.

O podwyżkach opłat za śmieci pisaliśmy w tym artykule: https://gazetabilgoraj.pl/bedzie-drozej-za-smieci/

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.