Solary wciąż drogie

Gmina Józefów podejmuje ostatnia próbę znalezienia firmy, która dostarczy i zamontuje instalacje, wykorzystujące odnawialne źródła energii. Jeśli tym razem się nie uda miejscowy samorząd rozważa rezygnację z unijnej dotacji, ale ostatnie słowo będzie należeć do mieszkańców.

Chodzi o inwestycję wartą prawie 3 miliony 300 tysięcy złotych, z czego ponad 2,5 miliona to dotacja z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego. Pieniądze miałyby być przeznaczone na zakup i montaż 219 instalacji solarnych i 50 kotłów na biomasę.

Firmy, które wzięły udział w kilku dotychczasowych przetargach zaproponowały wyższe ceny, ale na wzrost kosztów, w tym udziału własnego mieszkańców, duży wpływ miał również dodatkowy podatek VAT, który według Ministerstwa Finansów powinien być naliczany także od dotacji.

W praktyce oznacza to, że właściciele posesji, którzy zadeklarowali udział w projekcie musieliby zapłacić znacznie więcej od pierwotnych szacunków. Poza tym w poprzedniej perspektywie finansowej Unii Europejskiej podobny projekt, obejmujący 500 solarów, zrealizowaliśmy za zdecydowanie mniejsze pieniądze. Teraz jednak tamte koszty nasi mieszkańcy porównują z obecnymi, które są zdecydowanie wyższe, szczególnie w przypadków kotłów, gdzie z prognozowanych około 4 tysięcy złotych udział własny wzrósłby do prawie 7,5 tysiąca – tłumaczy w rozmowie z Burmistrz Józefowa Roman Dziura. Jednak jego zdaniem nawet takie wyższe koszty są dla uczestników projektu opłacalne, ponieważ bez dotacji musieliby z własnych portfeli wyłożyć nawet kilkanaście tysięcy złotych.

Dlatego po przyjęciu ofert gmina zamierza dokonać ostatecznej analizy kosztów, w tym wkładu własnego mieszkańców i to ich zapytać czy będą chcieli skorzystać z unijnej dotacji.

Firmy, które chcą wziąć udział w przetargu mogą składać swoje oferty do 3 sierpnia. Jeśli uczestnicy projektu zgodzą się na zaproponowane przez wykonawców koszty, solary i kotły na biomasę mają być zamontowane do końca listopada tego roku.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.