- Reklama -

Zginęło dwóch młodych ludzi

W poniedziałkowy wieczór w powiecie leżajskim doszło do tragicznego wypadku, w którym brał udział mieszkaniec powiatu biłgorajskiego. Niestety, w wyniku zderzenia pojazdów dwie osoby poniosły śmierć na miejscu.

14 grudnia około godz. 18 dyżurny leżajskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w miejscowości Brzóza Królewska na drodze wojewódzkiej nr 875.

Jak wstępnie ustalili policjanci, kierujący osobowym audi 22-letni mieszkaniec Rzeszowa najprawdopodobniej wyjechał z drogi podporządkowanej wprost przed nadjeżdżający samochód ciężarowy marki Volvo. W wyniku zderzenia kierujący audi i podróżujący z nim 24-letni pasażer zginęli na miejscu.

– Kierujący samochodem ciężarowym 60-letni mężczyzna jest mieszkańcem powiatu biłgorajskiego – informuje st. asp. Tomasz Potejko, rzecznik prasowy KPP w Leżajsku.

Policjanci pod nadzorem prokuratorów wyjaśniają okoliczności tego wypadku.


- Reklama -

Tylko my możemy temu zapobiec!

W obliczu takich tragedii często zadajemy sobie pytanie: dlaczego tak się stało? Pojawia się wtedy dużo spekulacji, dotyczących tego, co tak naprawdę się wydarzyło. Jednak nie zwróci to niczyjego życia. Można natomiast już dzisiaj zastanowić się, co zrobić, aby śmierć osób, które zginęły w wypadku nie poszła na marne? I mimo że nie musi to być przyczyną ich śmierci, już teraz można zadać sobie pytanie: jak często my, jako kierowcy, śpiesząc się, jednocześnie łamiemy przepisy o ruchu drogowym? Takie łamanie prawa w niektórych przypadkach nie ma wpływu na innych kierowców, w innych zostaniemy otrąbieni lub wyzwani w jakiś wulgarny sposób, a niestety, w jeszcze inny nasz pośpiech sprawia, że dochodzi do kolizji z innym samochodem, pieszym lub innym uczestnikiem ruchu drogowego. Dlatego czasami zamiast przyjechać na czas z narażeniem życia lepiej zwolnić, spóźnić się i bezpiecznie dojechać do celu.

Podobnie wygląda sytuacja z przechodzeniem na pasach i przechodzeniem w miejscach niedozwolonych, nawet w Biłgoraju, gdzie niekiedy ktoś, aby zaoszczędzić kilka minut przechodzi kilkanaście metrów przez drogę obok skrzyżowania, na którym w tym samym czasie świeci się zielone światło dla pieszych, akurat dla tej osoby, nie mówiąc już o innych skrajnych sytuacjach, które widziało wielu kierowców. Czy te kilka minut jest warte naszego życia i smutku bliskich?

Do tego trzeba dodać traumę, jaką przeżyje kierowca, który nie z własnej winy nie będzie miał żadnej możliwości ocalić życia osoby, która wejdzie lub wyjedzie wprost pod jego pojazd. Niestety, tego typu tragedie pozostawiają w ludziach traumę na całe życie oraz pytania, na które nigdy nie znajdą odpowiedzi, pytania, które brzmią: czy mógłbym coś zrobić, aby nie doszło do takiej tragedii?

Red.

- Reklama -

2 Komentarze
  1. John mówi

    Dziekuje za za powyzszy artykul.Jest taki gleboki i z przekazem.Madry zrozumie.Smutno mi jak czytam o trgediach na drodze,wiele rodzin cierpi ludziom swiat sie wali.Ja maly czlowiek mam taki pomysl by swiezo upieczony kierowca przez rok czasu jezdzil z rodzicem by miec glos rozsadku obok.Jazda samochoem to nie gra komputerowa i tu nie ma drugiego zycia.W powiecie bilgorajskim niema drog by jechac 100ka bezpiecznie,a kto jest innego zdania to czesto daje prace waszej gazecie w pisanych artykulach.Lokalna gazeta ma swoje prawa ale moze miec i duza sile razenia wychowywania, kreowania postaw np jezdze bezpiecznie powiadomiania policji o zagrozeniach na drodze na ktore nie ma tolerancji.

    1. CBŚ mówi

      Fajnie by było gdyby policja wrd wzięła się do roboty i reagowała stanowczo i radykalnie, bo same apele to wiesz gdzie oni mają. Tam gdzie słońce nie zagląda.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.