- Reklama -

Śmieci nad Tanwią… list Czytelnika

Akcję sprzątania lokalnych terenów podejmuje ostatnio wiele grup społecznych, począwszy od dzieci w wieku szkolnym, strażaków ochotników po grupy seniorów. Problem ten jednak nagminnie powraca. Niektórzy, tak jak członkowie nieformalnej grupy EKO Challange Biłgoraj, poświęcają swój wolny czas, aby zadbać o otaczające nas środowisko, ale są i tacy, którym na tym zupełnie nie zależy. We wtorek do Redakcji NOWej Gazety Biłgorajskiej wpłynął list, którego treść przedstawiamy poniżej. Liczymy na to, że da on do myślenia tym, którzy korzystają finansowo z uroków przyrody.

W ostatnich latach bardzo popularne stały się spływy kajakowe po Tanwi. Co zresztą nikogo nie powinno dziwić, gdyż jest to bardzo malownicza i urokliwa rzeka, przepływająca przez przepiękne tereny pól i lasów. Firmy organizujące spływy kajakowe (a szczególnie jedna) bardzo często za końcowy punkt spływu obierają most na Tanwi w miejscowości Wólka Biska. Po zakończeniu sezonu to miejsce jednak do urokliwych nie należy. A wręcz przeciwnie, co pokazują załączone zdjęcia. Chwali się pozostawienie tam stojaków na worki na śmieci. Tylko, że jeżeli je tam pozostawiono, to śmieci trzeba z nich zabrać ze sobą. Ale to już nie ich problem…Jest to problem, który sam się rozwiąże wiosną, kiedy poziom wody się podniesie i śmieci zabierze ze sobą piękna i malownicza Tanew, a oni znowu będą mogli zarabiać na ludziach płynących kajakami. Ale czy na pewno tak powinno być?

- Reklama -

Czytelnik

 

Red. 

 

- Reklama -

6 Komentarze
  1. Franek mówi

    Niestety ustawa śmieciowa nie sprzyja, nie są zabierane wszystkie śmieci i ludzie się zniechęcają więc wybierają palenie albo wyrzucenie do lasu. Tylko w teorii można wszystko wystawić…

  2. John mówi

    Idac za slowami pana prezydenta Warszawy jest to kontrolowany zrzut.Roztocze jest piekne nie zasmiecajmy go .

  3. Aaa mówi

    Mam nadzieję, że ci od a jakie to posprzątaj….

  4. Czytelniczka mówi

    Niestety tak jest od lat 😞 mam działkę nad Tanwią i w większości miejsc (mosty,dzikie plaże,prywatne działki) gdzie zatrzymują się kajakarze zostaje śmietnik. Czasem wrzucają śmieci do wody i płyną miedzy śmieciami 😣

  5. John mówi

    Brak kultury nadzoru kary przyzwolenie to wszystko widac na zdjeciu.Ja plywam od Borowych Mlynow i nie jest tak zle ale moze byc z czystoscia lepiej.Znajomi zbieraja czyjes smieci bez zadnej akcji przyrode sie szanuje.Piwa ze Zwierzynca mozna sie napic w Obszy i maja tam dobra kuchnie i ciekawa zagrode.Nigdy nie zostawilem w lesie papierka.To wlascicele kajakow powinni byc przymuszeni do zachowania czystosci na przystaniach.Puszki i plastikowe butelki powinny miec kaucje ale to inny temat.

  6. Czytelnik mówi

    Zapraszam nad rzekę Złota Nitka trasa wzdłuż brzegu Brzyska Wola – las za Wólką Łamaną. Oba brzegi po stronie lubelskiej i podkarpackiej. Śmieci, gruz, worki ze starym cementem, opakowania po chemikaliach a nawet nie raz padłe kury można zobaczyć (jak zwierzyna nie zjadła). Najczęściej wywożą ci co mają działki przyległe do rzeki.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.