Słyszeliście o dziewczynie, która rozmawiała ze śmiercią?

Opublikowano:
Autor:

Słyszeliście o dziewczynie, która rozmawiała ze śmiercią? - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości Biłgorajskie<div class="x1ypdohk x1rg5ohu xy13l1i xxymvpz _5bpf"> <div class="_3bwv"> <div class="_3bwy"> <div class="_3bwx"></div> </div> </div> </div> <div class="x1ypdohk x1rg5ohu xy13l1i xxymvpz _5bpf"> <div class="_3bwv"> <div class="_3bwy"> <div></div> <div class="_3bwx">Na początku grudnia uka
reklama
Na początku grudnia ukazała się debiutancka powieść Anety Dominiki Szcząchor: "O dziewczynie, która rozmawiała ze śmiercią".

O czym jest powieść?

Sen budzi się w zimowym lesie, sama. Co gorsza, nie pamięta ze swego życia prawie niczego poza imieniem. W przebłyskach denerwujących wizji pojawia się szklana góra i chłopiec o szarych oczach. Kim był? Czy to on zrzucił ją w przepaść i zostawił na pewną zgubę? A przecież wydaje się jej, że go kocha. Czy można kochać wroga? To nie jest jednak największy problem dziewczyny. Okazuje się, że wciąż musi uciekać przed śmiercią, w czym pomaga jej młoda czarownica Lawa. Obie wyruszają do Pamary, miasta magów, tam bowiem Sen może odnaleźć maga, który odebrał jej wspomnienia, a Lawa się szkolić. W drodze towarzyszy im Myrddin, gadający kot, jakoby człowiek, a nawet mag, zaklęty w kocią skórę. W ślad za Sen podąża też pragnąca ją zabić elfka oraz… Bóg Śmierci, przybierający najczęściej postać białego kruka, z którym dziewczyna jest dziwnie związana. Po pełnej niebezpieczeństw podróży docierają do Pamary. Czy uda się im zrealizować swoje cele? Oto jest pytanie.
   

Kim jest autorka książki?

reklama
Aneta Dominika Szcząchor pochodzi z Majdanu Starego. Chodziła do LO im. ONZ w Biłgoraju. Ukończyła socjologię na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Aktualnie mieszka we Francji. Lubi mgliste poranki, wiosenne wieczory i długie jesienne spacery. Gdyby mogła, zapadłaby w sen letni i obudziła się dopiero wtedy, gdy liście na drzewach są złoto - czerwone. W wolnych chwilach szkicuje i z tego powodu posiada nieskończoną ilość ołówków, które nieustannie się gubią i znajdują od nowa. Uważa, że najlepszym czasem na słuchanie i opowiadanie baśni jest cicha zimowa noc..
reklama
A już w najbliższy wtorek tylko w papierowym  wydaniu "Nowej Gazety Biłgorajskiej" rozmowa z autorką, która opowiada nam o kulisach powstania powieści, stworzonej przez siebie od A do Z literackiej rzeczywistości i innych aspektach swojej twórczej pracy.
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo