Skazani za próbę gwałtu

Do przestępstwa doszło 23 sierpnia 2018 r. w centrum Biłgoraja. Mężczyźni zaciągnęli kobietę w ustronne miejsce i usiłowali zgwałcić. Ze względu na opór 35-latki i interwencję policji do gwałtu nie doszło. Sąd Okręgowy w Zamościu właśnie skazał w tej sprawie dwóch sprawców: 34-letniego Przemysława A. i 30-letniego Piotra M.

Dokładnie 23 sierpnia 2018 r. w centrum Biłgoraja dwóch mężczyzn napadło na kobietę. Po czym zaciągnęli ją w ustronne dla nich miejsce. Następnie Przemysław P. odwrócił ją twarzą do ściany, zdjął z niej ubranie, dotykał po piersiach, miejscach intymnych i usiłował zgwałcić. W tym czasie Piotr M. stał na czatach. Obserwował otoczenie i zachęcał Przemysława A. do przestępstwa.

Zdaniem sądu, mężczyźni działali wspólnie i w porozumieniu. Doprowadzili kobietę do poddania się innym czynnościom seksualnym. Ze względu na opór pokrzywdzonej i interwencję policjantów, którzy akurat patrolowali miasto próba gwałtu się nie powiodła. Podejrzanych udało się zatrzymać. Śledztwo w tej sprawie wszczęła prokuratura.

Przed Sądem Okręgowym w Zamościu, w ubiegłym tygodniu, zapadł wyrok za próbę zgwałcenia 35-letniej kobiety i doprowadzenie jej do poddania się innym czynnościom seksualnym. Odpowiedzieli za to Przemysław A. i Piotr M. Dokładnie w maju akt oskarżenia przeciwko Przemysławowi A. i Piotrowi M. trafił do Sądu Okręgowego w Zamościu.

 

Przemysław A. został skazany na 3 lata i 2 miesiące pozbawienia wolności. Dla drugiego mężczyzny sąd był znacznie surowszy, to dlatego, że w toku postępowania okazało się, że Piotr M. to recydywista. Prześladował kobietę jeszcze przed napaścią. Miesiąc wcześniej miał jej kilkukrotnie grozić pobiciem i zabójstwem. Został skazany na 3 lata i 8 miesięcy więzienia. Na poczet kary sąd zaliczył oskarżonym okres pobytu w areszcie tymczasowym. Przebywają w nim od dnia zdarzenia, czyli 13 miesięcy.

- Reklama -

1 komentarz
  1. dede mówi

    sąd bardzo łagodny dla gwałcicieli,pewnie byli z PiSu!

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.