- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

Skarga na Urząd Pracy

Na Powiatowy Urząd Pracy w Biłgoraju wpłynęła skarga od niezadowolonego petenta. Jakie są zarzuty?

Temat skargi rozpatrywali radni Rady Powiatu w Biłgoraju podczas ostatniej sesji. Uznali oni, że jest ona bezzasadna.

Co zarzucano pracownikom tej jednostki? Chodziło o trudności w zarejestrowaniu się w urzędzie jako osoba bezrobotna. Skarga trafiła do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Powiatu w Biłgoraju. Zarzuty postawione w skardze były analizowane przez członków Komisji podczas posiedzenia, które odbyło się w połowie października.

- Reklama -

Wyjaśnienia złożyła dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Biłgoraju Danuta Łagożna. W piśmie padły m.in. zarzuty żądania niepotrzebnych dokumentów w celu ustalenia statusu osoby bezrobotnej. Dyrektor wyjaśniła, iż wśród złożonych przez skarżącego załączników nie znalazły się wszystkie obligatoryjne dokumenty niezbędne do ustalenia statusu osoby bezrobotnej zgodnie ze stosownymi przepisami. Chodzi o świadectwo pracy oraz dokumenty potwierdzające wykonywanie pracy na podstawie umów cywilnoprawnych. O powyższym stanie faktycznym wraz z wyszczególnieniem wymaganych dokumentów skarżący został wielokrotnie informowany drogą elektroniczną.
Padł również zarzut żądania zbędnego oświadczenia w sprawie zameldowania pod adresem, który został przez skarżącego wskazany. Dyrektor PUP w Biłgoraju wytłumaczyła, że we wniosku skarżący podał wyłącznie adres zameldowania stałego. Po weryfikacji w systemie PESEL ustalono, że pod wskazanym adresem skarżący nie posiada meldunku stałego ani czasowego. Zameldowanie stałe lub czasowe stanowi element ustawowej definicji bezrobotnego. Gdy bezrobotny nie ma miejsca zameldowania, istotne jest miejsce zamieszkania. Dlatego też zobowiązano skarżącego do złożenia oświadczenia o nieposiadaniu zameldowania stałego i tymczasowego, a jedynie o zamieszkaniu pod adresem wskazanym we wniosku, co warunkuje przyznanie statusu bezrobotnego w Powiatowym Urzędzie Pracy w Biłgoraju.

Komisja stwierdziła, że zarzuty podniesione w skardze zostały całkowicie zneutralizowane wyjaśnieniami dyrektor PUP w Biłgoraju popartymi obowiązującymi w tym zakresie regulacjami prawnymi.  

Tego samego zdania była Rada Powiatu. Radni uznali skargę za bezzasadną.

- Reklama -

- Reklama -

12 Komentarze
  1. Lech mówi

    Bo teraz UP są głównie po to by pracujący w nich mieli pracę, a nie po to by bezrobotni ją znaleźli. ZLIKWIDOWAĆ I TO SZYBKO

  2. Ala mówi

    Nie jeden raz powinno się złożyć zażalenie na ten akurat nierzad. Są celebrytami za nasza kasę. Nie narobia się te ciotki i pociotki. W godzinach pracy fryzjer kosmetyczka szoping… Wszyscy to na mieście wiedzą..

  3. Henryk mówi

    Skarga bezzasadna …no tak-nie może być inaczej. Przecież gdyby była zasadna ,to wymierzona byłaby bezpośrednio w Panią dyrektor ,a pośrednio w decyzję Rady Powiatu. Nieważne, że petent próbuje zarejestrować się kilka razy z rzędu i za każdym razem rzuca mu się kłody pod nogi, żeby do tego nie doszło. Dla kogo, pytam jest ten Urząd i kto może korzystać z jego „dobrodziejstw „? Czy dla młodych ludzi, których zachęca Premier Morawiecki, aby wracali do Polski i którzy napotykają na takie trudności od swoich? A może Urząd coś ukrywa? W Biłgoraju nadal skostnienie jak za komuny. Tylko dla znajomych i za łapówki. Proszę zarejestrować tego POLAKA do Urzędu.

  4. Leszek Tomasz Matysek mówi

    W TAKIEJ DUŻEJ SALI W OKIENKU OBSŁUGUJĄCYM BEZROBOTNYCH Z DĄBROWICY I FRAMPOLA SIEDZI WIECZNIE NIEZADOWOLONA KOBITA,RODEM Z PRL-U, BABIE SIĘ WYDAJE ŻE JEST PANIĄ ŚWIATA I ŻE ŁASKĘ ROBI ŻE MNIE OBSŁUŻY. ZA KAŻDYM RAZEM JAK JEJ MÓWIĘ ŻE NIE CHCE PRACOWAĆ BO JESTEM BOGATY I GRAM BO LUBIĘ A TYLKO ZALEŻY MI NA DARMOWYM UBEZPIECZENIU TO SIĘ ZACHOWUJE TAK JAK BY BRONIŁA WŁASNEGO PORTFELA A NIE PAŃSTWOWEJ KASY.. OSTATNIO NAWET SIĘ PRZYPIERDZIELIŁA ZA TO ŻE NIE CHCIAŁEM USIĄŚĆ TYLKO WOLAŁEM ROZMAWIAĆ NA STOJĄCO. STWIERDZIŁA ŻE TO NIE WYGODNE DLA NIEJ I Z MOJE STRONY NIEKULTURALNE. PRZECIEŻ TO ONA JEST W PRACY A NIE JA I TO KLIENT MA MIEĆ WYGODNIE A NIE PRACOWNIK. ONA NIE ROZUMIE CHYBA W OGÓLE ŻE JEST W PRACY…

  5. Rycho Rysiński mówi

    Ci urzędasy z PUP w Biłgoraju, to mają znacznie więcej za uszami. U nich „normą” jest przepychanie petenta, od jednego okienka do drugiego. Nie znam nikogo, komu znaleźli jakąś pracę. Jak sobie nie znajdziesz sam pracy, to ci żaden urzędas nie znajdzie. Taka jest prawda… 🙁

  6. Realista mówi

    Ludzie zarejestrowani w urzędzie pracy są tylko po to żeby mieć ubezpieczenie. Wiem bo jestem pracodawca i miałem ludzi kierowanych z PUP to przychodzili z dokumentem żeby tylko podpisać bo oni nie chcą pracować. Zasada powinna być jedną nie pracujesz nie jesz.

  7. Tomek mówi

    Jak skarga bezzasadna? Ciągle proszą o te same dokumenty, ile by się człowiek razy nie rejestrował. W Zamościu jakoś można wszystko załatwić w kilka minut a większość spraw przez internet, a tu wiecznie problem robią.

  8. Henryk mówi

    Czy ten młody człowiek został zarejestrowany? To po co jest ten urząd, jeśli nie dba o młodych Polaków.Przecież premier Morawiecki wyraźnie mówi,aby młodzi Polacy wracali do Polski.Czyzby urząd był głuchy i realizuje swoją skostniałą politykę, która nie ma nic wspólnego z dbaniem o młodych ludzi.Pytam, jak pomogliscie temu młodemu? Po to jesteście.I powinniście go przyjąć z otwartymi ramionami.Jeśli nie znajduje wsparcia w kraju, to gdzie go znajdzie.Żalosne jest to,że Szanowna Rada Powiatu uznaje za bezzasadną skargę petenta i co dalej? W Biłgoraju widać niewiele zmieniło się pod tym względem od czasów komuny, gdzie wszystko po znajomości i za łapówkę.

  9. Celina mówi

    W Urzędzie Pracy w Biłgoraju jest grupa prwcowników , którzy siedzą tam ,jakby za karę, zaznaczając swoją ważność. Siedząc w kolejce pół dnia, to nic dziwnego ,że nerwy puszczają.

  10. Zbigniew mówi

    Pani Jasiu oferty pracy trzeba czytać ze zrozumieniem…. widziałem kilka ofert pracy w handlu, na produkcji i nikt tam nie chciał trzech języków obcych ani fakultetów tylko chęci….

  11. Jasia mówi

    Może pokaże mi Pan ofertę pracy dla kobiety 49 lat? Nie mam uprawnień na wózki widłowe,nie mam prawa jazdy kategorii C,nie jestem elektrykiem ani operatorem maszyn CNC,na budowlance też się nie znam.Nie mam figury modelki,ani przebojowości osiemnastolatki,nie mam też trzech fakultetów i nie władam biegle trzema językami.Mam średnie wykształcenie, odchowane dzieci i menopauzę na karku,ogromne pokłady cierpliwości i masę doświadczenia życiowego ,ale to za mało na biłgorajski rynek pracy.

  12. Zbigniew mówi

    Urząd Pracy miał jakiś sens ale w latach dziewięćdziesiątych, gdy Polska przechodziła transformację i likwidowano zakłady pracy i ludzie szukali pracy nagminnie…. dziś praca szuka pracowników których brak i utrzymywanie armii urzędników naprawdę mija się z celem….a poza tym wystarczy włączyć internet i jest masę ofert pracy dla tych co chcą pracować oczywiście…

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.