Silnie wiało

"W marcu jak w garncu" – tak mówi przysłowie, które wydaje się trafnie opisywać aurę w minionym tygodniu. Było wietrznie, deszczowo, a potem słonecznie. Niestety, to właśnie silnie wiejący wiatr był przyczyną wielu niebezpiecznych zdarzeń. Strażacy mieli pełne ręce roboty. Zaczęło się 28 lutego, gdy druhowie usuwali powalone drzewa z dróg w miejscowościach Czernięcin Główny, Luchów Dolny i Żelebsko.

Kolejnego dnia w Biłgoraju na ul. Parkowej nadłamany konar orzecha włoskiego oparty był o dach budynku. Strażacy z jednej jednostki PSP usunęli konar. Nikomu nic się nie stało i nic nie zostało zniszczone.

3 marca silnie wiejący wiatr częściowo oderwał pokrycie dachowe ze stodoły. Zdarzenie miało miejsce w Goraju na ul. Bednarskiej, około godz. 9.30. Na miejsce wyruszyły jedna jednostka PSP i jedna jednostka OSP. Okazało się, że 30 m2 dachu jest zerwane. Część pokrycia leżała na ziemi, a cześć utrzymywała się w górze. Działania druhów polegały na naciągnięciu blachy na konstrukcję dachu. Niestety, podczas działań strażaków doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia. Jak relacjonuje st. kpt. Albert Kloc, rzecznik biłgorajskiej straży, 24-letni strażak z OSP Goraj spadł z wysokości. Została wezwana karetka pogotowia, którą strażak został przetransportowany do Lublina. Rzecznik jednak uspokaja, odniesione przez 24-latka obrażenia nie zagrażają jego zdrowiu ani życiu. 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.