- Reklama -

Ścieżka rowerowa będzie, ale nie do Tarnogrodu

Artykuł w NOWej jest "nagonką", a załatwieniu urzędowych spraw sprzyja cisza i znajomości - tak sprawę projektowania ścieżki rowerowej podsumował wójt gminy Księżpol Lech Rębacz. Cóż, efekty pracy są bardzo ważne, szczególnie w kontekście zbliżających się wyborów samorządowych.

O planach przebudowy drogi wojewódzkiej nr 835 od Biłgoraja do Tarnogrodu i dalej, do granicy województwa, pisaliśmy już kilkakrotnie. Ostatnio w artykule „O rok za późno na zbieranie podpisów” informowaliśmy czytelników naszego tygodnika o petycji mieszkańców w sprawie budowy ścieżki rowerowej. Chodziło o odcinek od Księżpola do Płus. „Pozostawienie tego odcinka bez wnioskowanego ciągu rowerowego będzie dla mieszkańców miejscowości Płusy, Korchów Pierwszy, Korchów Drugi, Przymiarki, Rakówka, Budzyń, Zawadka i Księżpol bardzo krzywdzące” – czytaliśmy w apelu, który podpisywali mieszkańcy.

Argumentowano, że na tym odcinku jest duży ruch, a podróż rowerem jezdnią czy poboczem jest niebezpieczna. W rozmowie z NOWą Gazetą Biłgorajską dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich Andrzej Gwozda stwierdził, że zbieranie podpisów i wniesienie poprawek do projektu jest spóźnione. Wypowiedź dyrektora ZDW najwyraźniej nie przypadła do gustu wójtowi gminy Księżpol, co podsumował jako „nagonkę w niektórych mediach”.

Podczas ostatniej sesji Rady Gminy w Księżpolu wójt gminy Lech Rębacz informował o postępie prac przy projektowaniu ciągu komunikacyjnego od Biłgoraja do Tarnogrodu. – Dość obszernie informowałem Radę może nie we wszystkich szczegółach. Teraz mogę powiedzieć trochę więcej – mówił do radnych wójt Lech Rębacz. Jak wspomniał, działania dotyczące opiniowania projektu rozbudowy drogi rozpoczęły się już w kwietniu. – Uwagi do projektu były, ale wystąpienie dyrektora Zarządu Dróg Wojewódzkich polegało na tym, że absolutnie nie ma szans, aby cokolwiek nowego wprowadzić do zaproponowanego projektu – dodał wójt.

Początkowo projekt zakładał jedynie rondo w Majdanie Nowym, odcięcie drogi do tartaku w Majdanie Nowym, żadnego lewoskrętu, żadnej drogi serwisowej czy ścieżki rowerowej, a chodniki tylko w obrębie wiat przystaniowych. – Było wiele moich wystąpień i wiele spotkań z dyrektorem, i tak po kawałeczku swoje cele osiągaliśmy – stwierdził wójt Lech Rębacz.

Wójt wytłumaczył, że dzięki jego zaangażowaniu udało się załatwić, aby ścieżka rowerowa była zaprojektowana od Biłgoraja aż do Płus. Odbywało się to w trzech etapach. Najpierw zaprojektowano odcinek od Korczowa do skrzyżowania w Majdanie Nowym, potem od Majdanu Nowego do Księżpola, a na koniec od Księżpola do skrzyżowania w Płusach.

Oprócz tego zaprojektowano lewoskręty przy skrzyżowaniach, jest dużo więcej chodników w Majdanie, Markowiczach, Księżpolu i Płusach zjazd w drogę gminną w Płusach.

Wójt odniósł się do artykułu w NOWej w ten sposób: – Aczkolwiek artykuł, który w jednym z mediów ukazał się, jakoby były zaniedbania wójta… temat był trudny, ale udało się pozytywnie załatwić sprawę. Załatwieniom tego typu spraw zawsze sprzyja atmosfera ciszy i uzgadniania osób zainteresowanych, a nie nagonka medialna.

Wspomniał także o osobach, które zaangażowały się w pomóc. – To, że udało się to zrobić, to nie tylko moja zasługa. Było kilka osób życzliwych, którym chciałbym tu podziękować. Była to pani poseł Tokarska, poseł Żmijan, radna sejmiku Zofia Woźnica, wiceburmistrz Biłgoraja Dec. To były osoby, które uczestniczyły, ale najczęściej poseł Tokarska. Co by nie mówić, jest ona osobą nam życzliwą. Jest moją koleżanką i od lat dziewięćdziesiątych jesteśmy na „ty”. I jej pomoc była tu decydująca – mówił do zebranych na sali Lech Rębacz.

Do informacji wójta odniósł się radny Henryk Marczak, który dopytał, czy ścieżka rowerowa będzie przebiegać przez Płusy i dalej do Tarnogrodu. Wójt wyjaśnił, że ciąg komunikacyjny zaprojektowano tylko do skrzyżowania w Płusach. Natomiast ścieżki rowerowej od Płus do Tarnogrodu nie zaprojektowano.

 

- Reklama -

5 Komentarze
  1. Andrzej mówi

    trochę lipa… ponieważ w Tarnogrodzie jest już zaczęta ścieżka rowerowa aż do przetwórni, więc już zostaje mały odcinek. Co na to władze Tarnogrodu ? interweniują w tej sprawie by połączyć ścieżki rowerowe ?

  2. Os mówi

    Burmistrz Biłgoraja załatwił ścieżkę w granicach miasta.
    Wójt Gminy Biłgoraj załatwił ścieżkę w granicach Gminy Biłgoraj
    Wójt Gminy Księżpol załatwił ścieżkę w granicach Gminy Księżpol.
    A wójt Burmistrz co zrobił w tej sprawie?
    Artykuł jest o braku ścieżki na terenie gminy Tarnogród, a dlaczego żadnej wypowiedzi jej wójta nie ma?

  3. Pieszy mówi

    Władze Tarnogrodu załatwia ścieżkę od Plus aż do Majdanu Sienawskiego. Wystarczy spojrzeć na ulice 22 Lipca w Tarnogrodzie. W tamtym roku burmistrz mówił o przepisach które określają że miedzy przejsciami dla pieszych musi być co najmniej 50m. I przejścia pomiędzy Tarnogrodzkim Ośrodkiem Kultury a apteka nie bedzie, zarzad drog wojewodzkich jest nieugiety.
    W zeszłym tygodniu przepisy uległy zmianie i teraz na odcinku 50 metrów w Tarnogrodzie są 3 przejscia. Właśnie tak się załatwia takie sprawy, bez zbędnych nagonek medialnych

  4. Gość mówi

    Brawo dla burmistrza Tarnogrodu Eugeniusza za jego zaangażowanie. Efekt, Tarnogród 2 tyś mieszkańców bez dostępu do ścieżki. BRAWO !

  5. Adam mówi

    Naciskać dalej na ZDW. Budowa jeszcze nie ruszyła, nawet przetargu nie ma to jeszcze jest czas na zmiany. Jak teraz się tego nie zrobi to nigdy się nie zrobi. Zrobią 14 km ścieżki, a 4 km zostawia, to głupota. Dlaczego nie ma w tekście nic o burmistrzu Tarnogrodu? Przecież ten odcinek najbardziej jego powinien interesować.
    Biłgoraj i okolice zawsze poszkodowane przez ZDW. Biłgoraj – Frampol brak ścieżki, Frampol – Wysokie brak ścieżki. Biłgoraj – Tarnogród ścieżka niekompletna. Tymczasem Wysokie – Lublin 40 km ciągłej ścieżki bez żadnej przerwy.

Odpowiedz na 1 |
Anuluj odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.