Karczma na Woli

„Sąd” nad starostą Tokarskim

W pracach Komisji uczestniczyli radni: Ryszard Jabłoński, Jan Dudek, Henryk Paska, Dariusz Wolanin, Krzysztof Iwaniec. Obecny był również starosta Marian Tokarski oraz Adam Banak, etatowy członek Zarządu Powiatu.

 Spotkanie otworzył przewodniczący Komisji Rewizyjnej, radny Jabłoński, który przedstawił wniosek. Był on uzasadniony brakiem współpracy z Radą Powiatu, ignorowaniem wniosków, brakiem rzetelnych odpowiedzi na interpelacje i zapytania radnych, ogólnym stanem finansów Starostwa Powiatowego oraz brakiem reakcji na sytuację szpitala. Pod wnioskiem podpisali się: Stanisław Lewandowski, Dariusz Wolanin, Piotr Majcher, Józef Borowiec, Henryk Paska, Leszek Przytuła i Krzysztof Iwaniec. Radny Jabłoński stwierdził, że jego zdaniem argumenty te są bezpodstawne.

Podczas dyskusji radny Paska zaznaczył, że radni wielokrotnie mimo składanych interpelacji nie otrzymują rzetelnej odpowiedzi. Zwrócił uwagę również na sytuacje pracowników biłgorajskiego szpitala. Mówił o braku podwyżek oraz niewyjaśnionej kwestii funduszu socjalnego czy podwójnego regulaminu wynagrodzenia pracowników, co jest niezgodne z prawem. Wspomniał również o postępowaniu w sprawie starosty jakie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Biłgoraju. Wspomniał również, że w czerwcu 2015 roku odbyła się uroczysta sesja Rady Powiatu. Udział brał w niej Waldemar Pawlak. Wówczas radny zadał mu pytania m.in odnośnie likwidacji Prefabetu w Długim Kącie. – Po moim wystąpieniu oberwało mi się, że było to niestosowne. Zostałem przez starostę skarcony, że dopominam się o sprawy społeczne – mówił.

 Wypowiedzi te kwestionował przewodniczący Jabłoński. Mówił, że zawsze ktoś z Zarządu Powiatu jest obecny na posiedzeniach Komisji. Jan Dudek stwierdził, że w działaniach starosty nie widzi żadnego zaniedbania. Mówił, że wykonywanych jest bardzo dużo potrzebnych społeczeństwu inwestycji. Na to radny Paska stwierdził, że dostrzegane powinny być nie tylko inwestycje, ale również sprawy społeczne i gospodarcze. Tokarski wyjaśnił, że sprawy m.in funduszu socjalnego nie zależą od niego. W sądzie toczy się proces, który wyjaśni te kwestię. – Zawsze można coś robić lepiej, ale najważniejsze sprawy są realizowane – dodał.

Radny Dariusz Wolanin szeroko odniósł się do środków pozyskanych z Regionalnego Programu Operacyjnego. Mówił, że był okres w którym można było pozyskać duże pieniądze na wiele inwestycji. Stwierdził, że jedyną inwestycją wykonaną przy udziale tego programu była przebudowa drogi Księżpol-Łukowa. – Jest mi bardzo niezręcznie, że muszę udowadniać takie rzeczy – mówił Tokarski. Starosta przypomniał sytuację jaką powiat miał w związku ze szpitalem. Nie było pieniędzy na inwestycję, groziło nawet nieuchwalenie budżetu. Przekonywał, że z RPO powiat pozyskał ponad 33 mln zł. Słowom tym nie wierzył radny Wolanin. Prosił o przedstawienie wykazu inwestycji. Tokarski nie potrafił przytoczyć szczegółów. Zapewnił, że informacja ta będzie na piśmie.

Dariusz Wolanin mówił również o funkcjonowaniu urzędu. – Zawsze warto rozmawiać i robić jak najwięcej dla dobra ludzi. Każdy urzędnik ma służyć mieszkańcom. Ludzie, którzy przychodzą załatwić sprawę powinni być dobrze obsłużeni – mówił. Nawiązał do problemu braku kasy w Wydziale Geodezji. Dla wielu mieszkańców wędrówki z małymi kwotami do kasy innego budynku są uciążliwe. Radny Banak stwierdził, że te kwestia nie jest problemem i życzyłby każdemu urzędowi, aby miał tylko takie kłopoty. Wolanin zripostował, że każdy problem, nawet najmniejszy, warto rozwiązać.

Następnie przewodniczący stwierdził, że starosta przedstawi pisemnie zakres inwestycji wykonanych w ramach RPO 2017-2013. Mówił również, że każdy z radnych uzyska umowę dzierżawy szpitala, aby móc stwierdzić czy jej ustalenia są przestrzegane. Następnie radny Jabłoński zamknął posiedzenie komisji. To spotkało się z oburzeniem radnego Paski, Iwańca i Wolanina. Chcieli oni tego dnia głosować nad wnioskiem. Podkreślali, że taki był cel obrad Komisji Rewizyjnej. Tym samym Komisja wydałaby opinię odnośnie odwołania starosty. To wywołało burzliwą dyskusję. Radny Paska zgłosił wniosek formalny, aby głosowanie odbyło się podczas obrad (23 lutego). Przewodniczący Jabłoński wniosku takiego nie chciał poddać pod głosowanie. Twierdził, ze nie ma takiego obowiązku. Argumentował również, że nie wszystkie kwestie zostały wyjaśnione i potrzeba więcej czasu, aby móc podjąć świadomą decyzję. – Nie róbmy rzeczy niepoważnych – komentował radny Paska. Sytuacją oburzony był również radny Wolanin, który podkreślał, że Przewodniczący nie może sam decydować o przebiegu Komisji. Radny Iwaniec mówił z kolei o kwestiach formalnych. Jego zdaniem Komisja powinna podjąć  opinię w terminie 10 dni roboczych od ostatniej sesji.

Kwestię tę starała się wyjaśnić radca prawny. Mówiła, że o przebiegu posiedzenia decyduje przewodniczący, a kwestie te nie są sformalizowane. Nie ma wytycznych co do przebiegu Komisji.

Tak więc głosowanie nie odbyło się. Sesja podczas, której Radni będą głosować nad wnioskiem odbędzie się najprawdopodobniej 18 marca. Odwołanie starosty następuje większością co najmniej 3/5 głosów ustawowego składu rady w głosowaniu tajnym. Jeżeli wniosek o odwołanie starosty nie uzyskał wymaganej większości głosów, kolejny wniosek o odwołanie może być zgłoszony nie wcześniej niż po upływie 6 miesięcy od poprzedniego głosowania.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.