- Reklama -

Rzeką płynie szambo, a urzędnicy rozkładają ręce

– Tak nie da się żyć! Zamiast wody w rzece jest gęsta, cuchnąca ciecz – skarżą się mieszkańcy Płus w gminie Księżpol. Chodzi o rzeczkę, przepływającą przez miejscowość.

Temat cuchnącej wody w rzece, przepływającej przez Płusy, poruszaliśmy na łamach NOWej już nie jeden raz. Problem na sesjach Rady Gminy nagłaśniał radny Henryk Marczak. Były kontrole, pisma, apele, nawet wizja lokalna w terenie. Czy stan wody się polepszył, a mieszkańcy nie muszą wąchać smrodów z cieku wodnego? Otóż nie! Sytuacja nadal jest nie do zniesienia.

– Po co udawać, że się dba o ekologię, kiedy gęsta, cuchnąca maź o zapachu szamba płynie przez wieś? – pytał radny Marczak podczas ostatniego spotkania samorządowców w gminie Księżpol. Wspominał on, że sytuacja ze stanem wody w rzece co roku pogarsza się wraz ze wzrostem temperatur i uruchomieniem zakładu przetwórczego w Tarnogrodzie. Jego zdaniem, to niedostosowana infrastruktura tarnogrodzkiej oczyszczalni jest przyczyną zatruwania rzeki. – Tak dalej być nie może! – apeluje radny z Płus. Prosił radnych z Księżpola o zajęcie stanowiska w tej sprawie. Zapewniał, że jeżeli będzie trzeba, zbierze on podpisy mieszkańców pod petycją w sprawie rzeki.

Radny przypomniał, że władze gminy Tarnogród wiedzą o problemie. Już dawno stwierdzono, że moc przerobowa oczyszczalni jest za mała, wymaga ona powiększenia i modernizacji. Mieszkańcy Płus sugerują, że ścieki po prostu nie mieszczą się w zbiornikach i są zrzucane do Złotej Nitki. Potem płynie nie woda, tylko cuchnąca ciecz. Od lat się mówi o potrzebie przebudowy oczyszczalni w Tarnogrodzie, lecz od lat brakuje pieniędzy na taką inwestycję.

Stan wody w rzece kontroluje Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie. Już kilkakrotnie stwierdzono, że woda w rzece Złota Nitka jest najgorszej, V klasy czystości. Przekroczone było także stężenie fosforanów i bakterii coli. Pomimo kontroli i kar nie udało się do tej pory zmusić samorządu do modernizacji oczyszczalni.

Czy mieszkańcy Płus, pomimo apeli, próśb i petycji, są skazani na życie w pobliżu skażonej i cuchnącej rzeki? Liczymy, że ich sytuacja wkrótce się poprawi i będą mogli odetchnąć z ulgą.

 

- Reklama -

1 komentarz
  1. ala mówi

    PO to są wybory żeby pognać bandę nierobów. Tych nie robów i zkorumpowanych urzedasów dla których jedynym dobrek o które walcza juest ich włąsna kieeszeń Dobro społeczne nie istnieje.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.