Masaże

Rzadziej i drożej

Mieszkańcy Biłgoraj skarżą się, że odpady segregowane są odbierane rzadziej niż dotychczas. Zwracają uwagę, że od stycznia płacą więcej, a jakość usług jest niższa niż poprzednio.

Od 1 stycznia br. obowiązują nowe stawki opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi: 11,00 zł od jednego mieszkańca miesięcznie, jeżeli odpady są zbierane i odbierane w sposób selektywny; 22,00 zł od jednego mieszkańca miesięcznie, jeżeli odpady nie są zbierane i odbierane w sposób selektywny.

Na prośbę mieszkańców podczas ostatniej sesji Rady Miasta Biłgoraj głos w tej sprawie zabrał radny Grzegorz Bedoński. Zwrócił uwagę na zmniejszoną częstotliwość odbioru odpadów segregowanych. – W trakcie tej kadencji te opłaty zostały już dwukrotnie podwyższone. Podwyżka miała mieć związek z podniesieniem poziomu jakości świadczonych usług przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. Mimo zwiększenia opłat, śmieci odbiera się rzadziej. Wcześniej miało to miejsce dwukrotnie w czasie miesiąca, teraz tylko raz. Nasuwa się pytanie, czy burmistrz proponuje obniżenie kwoty – mówił. Dodał, że równocześnie PGK informuje mieszkańców Biłgoraja, iż mogą wystawić śmieci dwa razy w miesiącu. Natomiast w okresie od kwietnia do października w drugim terminie wywozu będą odbierane wyłącznie zmieszane odpady komunalne z pojemników oraz BIO w workach koloru brązowego. Radny pytał, dlaczego mieszkańcy mają magazynować śmieci, które są gotowe do odbioru. – Wydaje się, że podwyżki nie idą w parze z jakością świadczonych usług – mówił.

Do zarzutów radnego odniósł się burmistrz Janusz Rosłan. – W sytuacji, gdy przedsiębiorstwo w ubiegłym roku poniosło straty w wysokości 100 tys. zł, doszło do wniosku, że nie może sobie na tego typu czynności pozwolić, tym bardziej że ma wykonać ogromną inwestycję, która pomoże w przyszłości zmniejszyć tempo wzrostu odpadów komunalnych. Wzrost kosztów będzie nieunikniony w każdym mieście. On jest u nas i tak niski – mówił. Dodał, że ustalona stawka 12 zł w porównaniu do innych samorządów jest niska, a szerzenie populizmu jest nieodpowiedzialne. Podkreślił, że koszty będą rosły i jest to nieuniknione. – Jeśli będziemy wspierali Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, ograniczymy tempo wzrostu kosztów – mówił. Dodał, że od lipca w związku z dużą inwestycją, jaką jest budowa składowiska odpadów w Korczowie, śmieci będą wywożone do gminy Mircze. To jednak będzie generowało dodatkowe koszty. Być może spółka kolejny rok zamknie startą.

Ponadto na początku tego roku zastrajkowali pracownicy PGK i zażądali podwyżek. – Aby zachować ciągłość usług PGK poszło na pewne ustępstwa. Dzięki temu my, mieszkańcy, nie odczuliśmy problemu. Każda podwyżka dla pracowników wiąże się z tym, że ktoś musi za to zapłacić. Kto? My wszyscy, którzy produkujemy śmieci – mówił burmistrz.

Do zagadnienia odniósł się również Andrzej Furmanek, prezes spółki. Zaznaczył, że spółka prowadzi analizę finansową. Nastąpił wzrost pewnych opłat, a spadek cen za surówce wtórne. Zaznaczył, że z perspektywy przeciętnego mieszkańca można stwierdzić, że mieszkańcom jest dobrze z systemem stałej płatności za odbiór odpadów bez względu na ilość ich wyprodukowanych. – Wydaje się, że niewielu chciałoby powrotu do poprzedniego systemu. Możliwość pozbywania się każdej ilości odpadów w ramach tej samej opłaty wydaje się być dobrodziejstwem – mówił.

Zarówno burmistrz Janusz Rosłan, jak i prezes PGK Andrzej Furmanek podkreślali, że częstotliwość i sposób odbierania odpadów z terenu nieruchomości reguluje uchwała Rady Miasta z dnia 2 marca 2016 r. dotycząca przyjęcia regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta. Spółka stosuje się do określonych tam zasad. Odbiór odpadów w okresie od kwietnia do października nie został ograniczony, lecz jest wykonywany zgodnie z opisem przedmiotu zamówienia, który jest zgodny z obowiązującym regulaminem. Problem pojawił się, ponieważ w minionym roku spółka z własnej inicjatywy odbierała śmieci segregowane dwa razy w miesiącu, a więc częściej niż w przyjętym regulaminie.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.