Rozebrali ostatni „klub”

Przystanek przy ul. Długiej w Księżpolu stał ładnych parę lat. – Drewniany, kryty blachą, z posadzką, solidny i piękny – tak z sentymentem mówią o nim mieszkańcy wsi. Nie tak dawno przystanek został rozebrany. W jego miejsce stanął nowy, który niestety nie bardzo podoba się podróżującym. 

– Stary przystanek był zbudowany w czynie społecznym przez mieszkańców Księżpola i stał na prywatnej posesji. Czekając na PKS, można tu było schronić się przed deszczem czy wiatrem. Teraz postawili nowy, ale mały i ciasny przystanek. To nie to samo, co było – mówi nasz czytelnik, który zgłosił temat do redakcji NOWej Gazety Biłgorajskiej. – Przystanek był symbolem naszej ulicy. Tu spotykała się młodzież, tu nawet ławki można było schować, jak się na majówki chodziło. Teraz remiza zamknięta, restauracja zamknięta, jeszcze i przystanek zburzony. A nas nikt nie pytał o zdanie – dodaje.

Cóż, każda inwestycja ma swoich przeciwników i zwolenników. Jednym podoba się to, innym tamto. Być może nowy przystanek zyskał w oczach niektórych mieszkańców aprobatę, a jego wygląd i funkcjonalność im odpowiada. Z drugiej strony wraz z rozbiórką starej budowli w niepamięć odchodzi pewien etap życia Księżpola. Minął czas, kiedy takie obiekty budowało się wspólnymi siłami i każdemu zależało, aby wieś rozwijała się i piękniała. 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.