- Reklama -

Rolnikom się nie przelewa

Na poniedziałkową sesję Rady Powiatu zaproszono rolników, przedstawicieli kółek i izb rolniczych, grup producenckich, spółdzielni. Byli również przedstawiciele władz wojewódzkich i parlamentarnych. Skąd ten temat na forum sesji? Radni, uczestnicząc w uroczystościach dożynkowych, poza sukcesami rolników, spotykamy się też z pytaniami: co robimy, aby poprawić sytuację w rolnictwie, która nie wygląda najlepiej mówił na wstępie Kazimierz Paterak, przewodniczący Rady Powiatu, i przytoczył dane dotyczące rolnictwa. W powiecie biłgorajskim użytki rolne zajmują 43% powierzchni, a w Biurze Powiatowym ARiMR w Biłgoraju zarejestrowanych jest 10 800 gospodarstw, czyli blisko 11 tys. rodzin, tj. ok. 45 tys. osób pracuje i utrzymuje się z pracy we własnym gospodarstwie rolnym, co stanowi około 40% mieszkańców powiatu.  Te liczby mówią o tym, jak ważnym działem gospodarki w naszym powiecie jest rolnictwo mówił. Rolnicy najczęściej uprawiają zboże, rzepak, kukurydzę. Ci mniejsi obszarowo owoce miękkie, tytoń, buraki cukrowe. Z produkcji zwierzęcej przeważa bydło mleczne, mięsne oraz trzoda chlewna.

Spotykamy się ze strony rolników z głosami czy pytaniami typu: „jak mają funkcjonować nasze gospodarstwa, na jakim poziomie i jak mamy utrzymać nasze rodziny w warunkach zmieniających się dopłat bezpośrednich czy coraz niższych cen płodów rolnych”  mówił przewodniczący. Przypomniał, że w minionym roku za litr mleka płacono 1,2 zł, a obecnie od 0,70 gr do 1 zł. Średnia cena kilograma żywca wieprzowego to 5,34 zł w 2014 r., 4,84 za 9 miesięcy 2016 r. W minionym roku cena pszenicy wynosiła 650 zł, obecnie za 580 zł. Spadły również ceny kukurydzy 800 zł za tonę w 2013 r., 580-680 zł w 2016. Opłacalność podstawowych produktów rolnych maleje. Małe gospodarstwa mają niewielką szansę na skorzystanie z funduszy strukturalnych dodał.

 Rolnicy opowiadali o własnej sytuacji. Zbigniew Kiesz z gm. Tereszpol hoduje trzodę chlewną. Nie ma osoby, która nie korzysta z płodów rolnych. Rolnictwo to nasze dobro i zdrowie. Możemy oceniać przez pryzmat dochodu ale i zdrowia podkreślał. Mówił, że na przykład schab, który kupujemy w supermarketach, posiada tylko 70% mięsa.

 Ryszard Czajka z Hoszni Ordynackiej opisywał sytuację m.in. producentów mleka. Uzasadniał, że ceny nabiału są fatalne. Warunki dyktują duże korporacje, które, jego zdaniem, są w zmowie cenowej. Twierdził, że sklepy narzucają bardzo dużą marżę, niekiedy nawet 100%. Oni nami manipulują, a my nie mamy na to żadnego wpływu. Trzeba obniżać ceny, aby móc sprzedać dodał. Marża handlowa musi zostać ustalona. Ogromne zakłady dyktują nam ceny. Sprzedajemy ser po 10 zł, a produkcja kosztuje 13 zł zaznaczał.

 O sytuacji producentów trzody chlewnej mówił Stanisław Skwarek, producent trzody chlewnej. Jesteśmy globalną wioską. Wszelkie światowe zmiany dotykają nas. Dziś wielkie Chicago decyduje o tym, co jest w Polsce. Polska uzależniona jest od korporacji i rekinów finansjery stwierdził. Mówił o problemie zaopatrzenia Polski w białko. Jego zdaniem, wpływa to na ceny i kondycję rolnictwa. Trzeba dużej konsolidacji władz lokalnych i państwowych. Żywność napływa z innych krajów jest przetwarzana u nas i wyjeżdża w świat  mówił. Zauważył, że jeszcze 11 lat temu produkowaliśmy dwa razy więcej tuczników. Jego zdaniem, może to doprowadzić do upadku hodowli w Polsce. Mówił, że młode pokolenie nie chce pracować w Polsce na roli. Woli za granicą u obcego gospodarza, ale za większe pieniądze.

Jan Duma z Rzeczyc pytał, jaka będzie moc sprawcza podjętego stanowiska. Jego zdaniem, nie będzie żadnej. To stanowisko nie ma żadnej mocy. Dziwię się rolnikom, że chcecie o tym rozmawiać. Które państwo nam pomogło? Państwo nigdy za nas nic nie załatwiło. Wszystkie te pomoce obróciły się przeciwko nam mówił z oburzeniem. Stwierdził, że rolnik to ładniejsza nazwa chłopa pańszczyźnianego. Właścicielem jest nasz pan. Pan z dworu odszedł, zostali urzędnicy stwierdził. Zauważył, że rolnicy nie są w stanie konkurować z zachodem i są sami sobie winni. Mówił, że za granicą rolnicy mogą sprzedawać na bazarze swoje produkty, a w Polsce nie. Podobnie jest np. z bimbrem. Jak moja żona robi pierogi, to mnie nie zatruje, ale jak sprzeda, to wszyscy umrą mówił dosadnie. Dodał, że na własną prośbę staliśmy się niewolnikami. Mówił, że dotacja to „kroplówka usypiająca”, która nas usypia.

Dawid Muzyka z Soli podkreślił, że dzięki tego spotkaniom rolnicy mogą porozmawiać o swoich bolączkach. Najważniejsze jest jednak, aby rolnicy i rządzący byli solidarni.

Starosta Marian Tokarski stwierdził, że niezwykle ważne jest ustalenie stanowiska, aby w przyszłości nie było jeszcze gorzej. Jego zdaniem takie spotkania powinny się odbywać co najmniej dwa razy do roku.

Podczas spotkania spośród radnych Rady Powiatu powołano zespół, który miał opracować stanowisko na podstawie prowadzonej dyskusji i zgłaszanych uwag. To stanowisko zostało przyjęte uchwałą.

 

 

Stanowisko Rady Powiatu w Biłgoraju w sprawie trudnej sytuacji w rolnictwie

Rada Powiatu w Biłgoraju wyraża głębokie zaniepokojenie sytuacją w polskim rolnictwie. Wyrażamy swoje obawy w związku z:

– rosnącym zagrożeniem związanym z rozprzestrzenianiem się wirusa ASF – Afrykański pomór świń, który stanowi ogromne zagrożenie dla chowu i hodowli trzody chlewnej w powiecie biłgorajskim, w kraju, a także całego przemysłu mięsnego. Katastrofalne skutki przeniesienia wirusa ASF wpłyną na rynek rolny, dlatego też należy szczególnie zadbać o zabezpieczenie rolnictwa. Wymaga to wdrożenia oraz restrykcyjnego przestrzegania szczegółowych zasad ustalonych w porozumieniu ze służbami weterynaryjnymi oraz prewencji,

– importem zbóż z Ukrainy – o cenie zbóż na krajowym rynku w obecnym roku będzie decydowała jakość surowca oraz wielkość importu zboża zza wschodniej granicy. Ukraina otrzymała zgodę Komisji Europejskiej na bezcłowy eksport do krajów unijnych ponad 1 mln ton zbóż. Ze względu na koszty transportu większość tego zboża może trafić do Polski, zwłaszcza na teren województwa lubelskiego i zdestabilizować rynek, co odbije się na kondycji gospodarstw rolnych,

– problemami producentów owoców, warzyw i mleka – ceny zbytu poniżej kosztów produkcji.
Pogłębiają one i tak nie najlepszą sytuację polskiego rolnictwa. Wywołuje to zrozumiały niepokój w środowisku rolniczym. Te zagrożenia, jak również niekorzystne zjawiska atmosferyczne – wiosenne przymrozki, susze w maju i częściowo w czerwcu, a w okresie poprzedzającym żniwa intensywne i długotrwałe opady – spowodowały, że gospodarstwa znalazły się w dramatycznej sytuacji finansowej, a rolnikom grozi utrata płynności finansowej.

Dlatego Rada Powiatu w Biłgoraju apeluje o podjęcie szybkich i realnych działań w tym zakresie, ze szczególnym uwzględnieniem:

– pilnej pomocy dla producentów mleka, by ustabilizować sytuację na rynku, w związku z projektem wycofania z rynku pewnej ilości mleka,

– natychmiastowej interwencji w skupie zbóż oraz ograniczenie importu zbóż spoza UE;

– utworzenia funduszu stabilizacji dochodów rolniczych, który łagodziłby skutki obniżania cen poniżej poziomu opłacalności;

– utrzymania dopłat do produkcji roślinnej i zwierzęcej ze względu na ceny zbytu owoców do przetwórstwa po cenach niższych niż koszty produkcji;

– wprowadzenia racjonalnych rozwiązań prawnych umożliwiających sprawne tworzenie się grup producentów rolnych;

– wprowadzenia działań zabezpieczających producentów trzody chlewnej przed spadkiem opłacalności produkcji i rozprzestrzenianiem się afrykańskiego pomoru świń w Polsce;

– zwolnienia rolników z opłat za korzystanie z wody w związku z planowaną reorganizacją gospodarki wodnej w Polsce;

– możliwości oznakowania i promocji rodzinnych produktów rolnych;

– wprowadzenia minimalnych cen opłacalnych;

– nieratyfikowania umowy CEFTA.

Obszary wiejskie stanowią znaczną część powiatu biłgorajskiego, a rolnictwo to silna gałąź naszej gospodarki i jedna z naszych specjalizacji. Dlatego nie możemy obojętnie przyglądać się problemom, z którymi obecnie borykają się rolnicy, dlatego proponujemy:

– umożliwienie sprzedaży bezpośredniej produktów rolnych przetworzonych i nieprzetworzonych;

– zmniejszenie biurokracji dla rolników;

– usprawnienie przepływu informacji w zakresie pozyskiwania środków unijnych.

Adresaci:

1. Krzysztof Jurgiel, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
2. Jarosław Sachajko, Przewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
3. Posłowie na Sejm RP.
4. Prezes Lubelskiej Izby Rolniczej.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.