- Reklama -

Rodzice dzieci niepełnosprawnych walczą z urzędnikami

Do Redakcji NOWej Gazety Biłgorajskiej z prośbą o nagłośnienie sprawy zwróciła się mieszkanka Biłgoraja, matka niepełnosprawnego dziecka. Ma ona problem z przyznaniem całościowego zwrotu kosztów za przejazd dziecka do szkoły.

Zgodnie z prawem, dziecko niepełnosprawne, a także jego opiekun powinni mieć zapewniony zwrot kosztów przejazdu do szkoły. Mieszkanka Biłgoraja zwróciła się do naszej Redakcji z prośbą o przedstawienie jej sytuacji.

Mimo że dziecko posiada orzeczenie o niepełnosprawności i o potrzebie kształcenia specjalnego, kobieta otrzymała z Urzędu Miasta Biłgoraja decyzję odmowną w sprawie przyznania zwrotu kosztów. “Odmawiam przyznania zwrotu kosztów przejazdu ucznia niepełnosprawnego i jego opiekuna na trasie pomiędzy miejscem zamieszkania a placówką szkolną, ponad 0,75 kilometra w jedną stronę” – czytamy w decyzji. Okazuje się, że zwrot został przyznany, jednak nie w pełnym wymiarze.
Kobieta jeszcze w minionym roku wystąpiła z wnioskiem do burmistrza miasta Biłgoraja o przyznanie zwrotów kosztów przejazdu ucznia niepełnosprawnego i jego opiekuna w roku szkolnym 2020/2021, wskazując Prywatną Szkołę Podstawową przy ul. Włosiankarskiej 13 w Biłgoraju jako placówkę, do której dowożone jest jej dziecko. Urzędnicy przyznali zwrot kosztów przejazdu ucznia niepełnosprawnego, lecz nie w pełnym zakresie postulowanym we wniosku, a więc z domu do prywatnej Szkoły Podstawowej. Powoływali się na Prawo oświatowe, które mówi, że obowiązkiem gminy jest zapewnienie uczniom niepełnosprawnym bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu do najbliższej szkoły podstawowej. Ustalili oni, że najbliższą geograficznie szkołą, w pełni realizującą zalecenia zawarte w orzeczeniu  o potrzebie kształcenia specjalnego jest Szkoła Podstawowa nr 4 w Biłgoraju, znajdująca się przy ul. Polnej w Biłgoraju. – Ponieważ obowiązkiem gminy jest zapewnienie bezpłatnego transportu do najbliższej placówki, zwrot kosztów przejazdu ucznia niepełnosprawnego i jego opiekuna został przyznany na trasie pomiędzy miejscem zamieszkania a Szkołą Podstawową nr 4, czyli na odcinku 0,5 km. Nie kwestionuje się prawa do wyboru szkoły ucznia przez rodzica, a jedynie wskazuje fakt, że gmina ma obowiązek zwrotu kosztów do najbliżej geograficznie placówki szkolnej w pełni realizującej zalecenia zawarte w orzeczeniu o potrzebie kształcenia specjalnego, niekoniecznie do wskazanej przez wnioskodawcę – czytamy w piśmie skierowanym do kobiety.

- Reklama -

Kobieta jest oburzona tym faktem. Podkreśla, że nie jest to tylko jej problem, ponieważ z podobnymi decyzjami boryka się wiele rodziców niepełnosprawnych dzieci. Zaznacza, że ma świadomość, że geograficznie bliżej ich miejsca zamieszkania jest Szkoła Podstawowa nr 4, jednak nie bez powodów wybrała Prywatną Szkołę Podstawową, znajdującą się przy ul. Włosiankarskiej. Podkreśla, że placówka ta daje jej i dziecku poczucie bezpieczeństwa, co jest niezwykle ważne przy doborze szkoły dla dziecka chorego. Zaznacza, że dziecko ma tam najlepsze warunki do rozwoju i kształcenia, czego Szkoła Podstawowa nr 4 nie mogłaby zapewnić.
Kobieta w tej sprawie skierowała również zapytanie do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Uzyskała odpowiedź, że obowiązkiem gminy jest zapewnienie uczniom niepełnosprawnym bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu do najbliższej szkoły podstawowej. Gmina ten obowiązek może spełniać poprzez zorganizowanie bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu niepełnosprawnego ucznia albo poprzez zwrotu rodzicom kosztów przewozu dziecka oraz rodziców, jeśli sami zapewniają dowóz. W piśmie zawarte jest wyjaśnienie, że obowiązek szkolny uczniowie spełniają poprzez uczęszczanie do szkoły podstawowej publicznej lub prywatnej. Zgodnie z Konstytucją, jedynie rodzice mają wyłączne prawo o decydowaniu o swoim dziecku. Wybór publicznej lub niepublicznej szkoły, w której niepełnosprawny uczeń będzie objęty kształceniem, należy do rodziców, nie gminy. Z wyjaśnień wynika, że stosowanie w praktyce określenia “najbliższa szkoła” Ministerstwo  Edukacji i Nauki podziela stanowiska prezentowane w orzecznictwie sądów. – W tym rozumieniu, przez najbliższą szkołę należy uznać tę jednostkę systemu oświaty wybraną przez rodziców dziecka z niepełnosprawnością, która zdaniem rodziców zapewnia realizację zaleceń wskazanych w orzeczeniu o potrzebie kształcenia specjalnego i najlepsze warunki edukacji, wychowania i opieki, położoną najbliżej miejsca zamieszkania dziecka. Nie wyklucza to jednak, że w niektórych przypadkach najbliższą szkołą będzie np. szkoła znajdująca się na terenie innej gminy, powiatu lub województwa, zgodnie z wyborem dokonanym przez rodziców dziecka. Nie zawsze najbliższa geograficznie miejscu zamieszkania dziecka szkoła gwarantuje mu pełną realizację wszystkich zaleceń zawartych w orzeczeniu, tj. nie zawsze posiada odpowiednio przygotowaną kadrę pedagogiczną, w tym specjalistów do pracy z uczniem niepełnosprawnym, odpowiednie wyposażenie czy specjalistyczny sprzęt do prowadzenia zajęć rewalidacyjnych, specjalistycznych, terapeutycznych – czytamy w wyjaśnieniach.

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.