- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

Remontować drogi w mieście czy w gminach?

Podczas jednej z sesji Rady Powiatu Biłgorajskiego doszło do dyskusji na temat remontów dróg. W jakiej kolejności powinny być one remontowane? Najpierw w mieście czy w terenie?

Podczas sesji, na której radni powiatu decydowali o inwestycjach realizowanych w roku bieżącym, padła sugestia ze strony radnego Mirosława Tujaka, aby skupić się na budowie dróg w mieście. Argumentował, że jest to stolica powiatu, o której wizerunek trzeba dbać.

Radny Mirosław Tujak wspomniał o bardzo potrzebnych inwestycjach drogowych na terenie miasta Biłgoraja. – Biłgoraj jest stolicą powiatu i ze szczególną starannością należy o niego dbać. Mieliśmy wnioski o inwestycje drogowe na terenie miasta Biłgoraja. Złożyliśmy wniosek o przebudowę ulic 400-lecia, Sitarskiej i Chłodnej. Był to wniosek, który kwalifikował się do pozyskania środków z Funduszu Dróg Samorządowych. Przypomnę, że ulica Sitarska nie jest zagospodarowana, nie ma nawierzchni. Cała infrastruktura podziemna jest zrobiona, natomiast na powierzchni Sitarska, po drugiej stronie ulicy Poniatowskiego, jest drogą gruntową. Mieszkańcy zainwestowali tam duże pieniądze. Pobudowane są piękne domy – mówił. Dodał, że wniosek o budowę ulicy Siatkarskiej, 400-lecia i Chłodnej podpisało trzech radnych. Zaznaczył, że był również wniosek o remont ulicy Granicznej, Nadstawnej, Lubelskiej z mostem na rzece na Białej Ładzie, przebudowy ulicy Polnej. – To są zadania, które są niezbędne, jeżeli nie teraz to w najbliższej przyszłości – mówił.

- Reklama -

– Rozumiem, że siłą wyższą jest, aby robić inwestycje drogowe w innych częściach powiatu. Rozumiem, że ważniejsze są drogi w Zagroblu, Czernięcinie, Dereźni, Budziarzach, Podsośninie, w Tarnogrodzie. To powiat biłgorajski i stolica tego powiatu potrzebuje pomocy. Mieszka w Biłgoraju trzecia część mieszkańców całego powiatu. Należy zrównoważyć te wydatki – dodał.

Wypowiedź radnego nie pozostała bez komentarza. Jako pierwszy swoje zdanie wypowiedział radny Kazimierz Paterak. Stwierdził, że powiaty są o 10 lat opóźnione w realizacji pewnych zadań w stosunku do gmin. – Gminy od 1990 roku miały wsparcie na realizację zadań własnych. Natomiast zadania, którymi został obciążony powiat w 1999 roku, były przypisane administracji rządowej i w tym zakresie niewiele się działo. To dotyczy zarówno szkół, oświaty jak i dróg powiatowych. Przez ostatnie lata były starania w pozyskiwaniu środków na realizację tych zadań, ale musimy zrozumieć, że nie da się wszystkiego naraz zrobić – mówił. Odpowiadając przedmówcy, zaznaczył, że miasto Biłgoraj nie miało “krzywdy”, jeśli chodzi o finansowanie zadań drogowych. Powstały obwodnice, wiele dróg w mieście zostało wyremontowanych.  Dodał, że drogi w terenie, z których korzystają ludzie, są w bardzo złym stanie. – Nie damy rady wszystkiego naraz zrobić. Zarząd Powiatu jest w sytuacji takiej, że musi niejako decydować w zależności od tego, jakie są możliwości pozyskania środków i umiejętnie podchodzić, i dzielić te środki – wyjaśniał. Mówił, że z jego wyliczeń wynika, że mieszkańcy Biłgoraja stanowią jedną czwartą mieszkańców całego powiatu. – Jeżeli zgłaszamy uwagi, to bierzmy pod uwagę też lata wcześniejsze, jakie środki były angażowane w realizację poszczególnych zadań na terenie poszczególnych gmin. Natomiast prawda jest też taka, że jeszcze 2 lata temu najgorszy stan dróg był w tych gminach północnych i nie ma się co dziwić, że idą starania, czy stosunkowo duże środki są kierowane na poprawę tamtej infrastruktury – mówił.

 

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.