Rajd z historią w tle

Rajd rozpoczął się złożeniem hołdu pochowanym na największym w Polsce cmentarzu partyzanckim w Osuchach. W drodze do Fryszarki chętni spośród uczestników (ze względu na konieczność zjechania z trasy rajdu) mogli zatrzymać się przy obelisku upamiętniającym śmierć por. Hieronima Miąca ps. "Korsarz", a także dojechać do śródleśnej strzelnicy.

W czasie pierwszego dłuższego postoju we Fryszarce cykliści mieli okazję posilić się, ale przede wszystkim zobaczyć dęby szypułkowe – pomniki przyrody i rosnące tam drzewa przepięknie i dekoracyjnie owinięte bujnymi powojami. Szum wartkiej rzeki Sopot, śpiew ptaków i świeże leśne powietrze dodały sił do kolejnego etapu rajdu. W tej części naszej podróży mogliśmy zobaczyć miejsce, gdzie stacjonowały oddziały partyzantki radzieckiej oraz pomnik upamiętniający walki w Uroczysku Maziarze.

W Borowych Młynach uczestnicy zatrzymali się przy obelisku upamiętniającym pobyt króla Stefana Batorego, który gościł w Zamchu w 1578 roku na zaproszenie kanclerza Jana Zamoyskiego. Tutaj też nad Tanwią odbył się dłuższy postój i ognisko z kiełbasą ufundowaną przez GOK w Łukowej (drzewo na ognisko dostarczyli leśnicy józefowscy). Dobry dostęp do rzeki pozwolił na schłodzenie się wodą, z czego największą frajdę mieli najmłodsi. Drogą leśną, miejscami piaszczystą uczestnicy dotarli do śluzy na Tanwi we wsi Borowiec i znajdującego się w tej miejscowości pomnika poświęconego poległym i pomordowanym w latach 1939-1944.

Ostatni odcinek prowadził przez Olchowiec, Dorbozy i Babice, za którymi czekał wszystkich podjazd pod górę, a później zjazd do Łukowej. Na mecie przy GOK-u na uczestników czekały pamiątkowe dyplomy i folderki zachęcające do udziału w kolejnym rajdzie.

Przewodnikiem rajdu był Mirosław Okoń, który wcześniej opracował jego trasę, a któremu w sprawnym i bezpiecznym przebiegu rajdu pomagali Aleksander Michoński i Kamil Koszarny. Wśród uczestników rajdu byli m.in. prof. Dariusz Trześniowski (literaturoznawca) wraz z żoną Jolantą i bratem Mirosławem, dr Marta Sochocka z mężem muzykologiem dr. Jackiem Sochockim, Piotr Olszewski (trener UKS "Tanew" Księżpol, trener kadry wojewódzkiej w kajak polo).

Do głównych zalet takiego wyjazdu należy poznawanie walorów przyrodniczych naszej okolicy i pogłębianie wiedzy historycznej. Nie można też pominąć niezwykle istotnych aspektów zdrowotnego oraz integracyjnego.

Na następne rajdy zapraszają dyrektor GOK w Łukowej oraz Mirosław Okoń.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.