Minkiewicz

Radni nie zgodzili się na dzierżawę

Osób zainteresowanych inwestycjami nad zalewem jest coraz więcej. Pisaliśmy o tym nieraz. Informowaliśmy także o pomyśle jednego z inwestorów o wybudowaniu strefy SPA Biszcza. Aby zrealizować swoje plany inwestor zwrócił się do gminy z prośbą o dzierżawę. Interesuje go około 1000 m2 powierzchni, która byłaby ogrodzona płotem panelowym. W tejże strefie znajdowałaby się bezpłatna wypożyczalnia rowerów, basen ze ścianką z wodospadem, miejsce do odpoczynku, dwie sauny z natryskiem i toaleta. Inwestor planuje również jacuzzi i zewnętrzną drewnianą balię opalaną drewnem. Dodatkowo miałaby powstać oszklona sala, gdzie można by było zjeść pizzę. Całość komponowałaby się z pozostałymi obiektami nad zbiornikiem. Mimo że oferta jest atrakcyjna, radni mieli pewne wątpliwości. Bardzo podobną inwestycję, niemal w tym samym miejscu, chciał realizować swego czasu jeden z mieszkańców gminy. Jednak wówczas radni byli przeciwni jego planom. Wątpliwości radnych rozwiał dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Biszczy. Piotr Cichórz wyjaśniał, że proponował mieszkańcowi gminy tę samą lokalizację, jednak to go nie zadowalało. Dlatego nic nie stoi na przeszkodzie, aby teren był wykorzystany przez innych inwestorów. Radni ostatecznie wyrazili pozytywną opinię na temat planowanej inwestycji. 12 radnych zagłosowało "za", a jeden wstrzymał się od głosu. 

Sprawa inwestora ponownie wróciła na obrady biszczańskiej rady. Tym razem też chodziło o dzierżawę, ale na nieco innych warunkach. Przedsiębiorcę interesowała dzierżawa na czas nieokreślony bez obowiązku przeprowadzenia przetargu publicznego. Inwestor płaciłby za dzierżawę 500 zł brutto miesięcznie. Projekt uchwały odczytał sekretarz gminy Zbigniew Kita, który zaznaczył, że na tę konkretną działkę był już przeprowadzony przetarg, jednak nikt do niego nie zgłosił się. – Inwestor w trybie natychmiastowym, bezzwłocznie, zamierza przystąpić do przygotowania budowy kompleksu SPA. Inwestor zaproponował budowę identycznego kompleksu SPA nad zalewem w Krasnobrodzie, jednak wybrał lokalizację w Biszczy ze względu na to, że jest tutaj część jego działalności gospodarczej. Chciałby to rozwinąć – uzasadniał sekretarz. Zdaniem sekretarza Kity, chodzi o sprawdzonego inwestora, który prowadzi działalność w zakresie gastronomii i usług wypoczynkowo-turystycznych i nie zalega z żadną płatnością z tytułu czynszu. – Propozycja inwestycyjna godna podjęcia – podkreślał. – Po przeprowadzonych negocjacjach wójt gminy postanowił, że umowa dzierżawy zostanie zawarta na czas nieokreślony. Umowa zostanie podpisana po pozytywnej opinii Rady Gminy w Biszczy – dodawał.

Sekretarz wyjaśnił też, na jakiej podstawie radni mogą zadecydować o dzierżawie bez przeprowadzania przetargu. – Takiej pozytywnej opinii wymaga uchwała Rady Gminy z 2008 roku, której jeden z jej artykułów daje taką możliwość, że w przypadku jakby pilnej potrzeby Rada Gminy może zwolnić wójta z obowiązku ogłaszania przetargu publicznego – wyjaśniał, dodając jednocześnie, że samo zawarcie umowy, to jest kompetencja ustawowa wójta. – Ktoś zapyta, dlaczego się śpieszymy? Dlatego, że inwestor chce zainwestować w ten teren ponad 1 mln zł. Naszym zdaniem, zakres inwestycyjny, który proponuje, jest ciekawy, dobrze się komponuje. Inwestor mówi, że taką decyzję musi podjąć w miarę szybko, a jak nie wyrazimy zgody, to będzie szukał innego miejsca lokalizacji – tłumaczył sekretarz.

Argumenty i tłumaczenie sekretarza nie przekonało radnych, na co dali dowód w głosowaniu. Na 13 obecnych radnych, 12 z nich było "przeciw", a 1 radny wstrzymał się od głosu.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.