Karczma na Woli

Przeszczepianie narządów – darem życia

20 kwietnia uczniowie klas medycznych z „Budowlanki” wzięli udział w spotkaniu poświęconym transplantacji narządów. Spotkanie to rozpoczęło się filmem, z którego młodzież dowiedziała się, czym jest transplantacja narządów. Przeszczep pozwala na uratowanie ludzi ze skrajną niewydolnością narządów. W Polsce przeszczepiane są serca, płuca, wątroba, nerki, trzustka, jelita, a nawet dłonie.

O tym, czym jest transplantacja narządów, kto może być dawcą i kim są biorcy przeszczepu, opowiadała uczniom mgr Anna Gradziuk, koordynator regionalny Poltransplant (Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne ds. Transplantacji). Podczas spotkania przypomniała, że dokładnie 50 lat temu, w 1966 roku po raz pierwszy w Polsce dokonano udanego przeszczepu nerki.

Większość narządów i tkanek do przeszczepienia pobiera się ze zwłok osób, które za życia nie wyraziły sprzeciwu na pobranie. Nerki, serce, płuca, trzustkę można pobrać od osoby zmarłej, kiedy zostały już wyczerpane wszystkie możliwości leczenia i u której stwierdzono komisyjnie śmierć mózgową. Według polskiego prawa, osoba zmarła może być uważana za potencjalnego dawcę tkanek i narządów, jeśli za życia nie wyraziła sprzeciwu. Lekarze, pod opieką których był zmarły, informują rodzinę o śmierci i o zamiarze pobrania narządów do przeszczepienia. Jeśli zmarły pozostawił pisemny zapis dotyczący jego woli odnośnie pobierania narządów po śmierci, lekarze bez zastrzeżeń respektują jego decyzję.

Uczniowie dowiedzieli się też, że to oni sami mogą decydować o tym, czy chcą oddać swoje narządy. 

„Każdy przeszczep narządu ma swoje źródło w decyzji o wielkiej wartości etycznej, decyzji, aby bezinteresownie ofiarować część własnego ciała z myślą o zdrowiu i dobru innego człowieka. Na tym właśnie polega szlachetność tego czynu, który jest autentycznym aktem miłości.” to słowa papieża Jana Pawła II, który tak określił akt oddania narządów dla ratowania ludzkiego życia.

 

Beata Ulanowska

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.