Karczma na Woli

Przepiliśmy 27 mln zł

 

Z roku na rok w Biłgoraju sprzedaje się coraz więcej trunków. W minionym roku sprzedano alkohol warty 27 mln zł. Z każdym rokiem ten niechlubny wskaźnik wzrasta. W 2016 roku było mniej o 870 tys. zł, a w 2015 roku o 500 tys. zł mniej. Najwięcej, bo ponad 14 mln zł wydaliśmy na alkohol do 4,5%, ponad 10 mln zł przeznaczyliśmy na alkohol powyżej 18%. Natomiast 3 mln zł wydaliśmy na alkohol od 4,5 do 18%.

Burmistrz miasta wystosował do rad osiedli pismo w sprawie konsultacji na temat ilości punktów sprzedaży alkoholu. – Rada miasta określa ilość punktów sprzedaży z podziałem na moc alkoholu: wino, piwo i trunki mocniejsze. Zależy nam, aby rady osiedli wyraziły swoją opinię – mówił burmistrz Janusz Rosłan podczas jednego z zebrań rad osiedli. Podkreślił, że nie jest brane pod uwagę zamykanie istniejących punktów, a ograniczenie powstawania nowych. – W Biłgoraju jest więcej punktów sprzedaży alkoholu niż w całej Szwecji. Tam, w dużych miastach jest jeden, góra dwa punkty zlokalizowane na peryferiach – mówił. 

 Jak sytuacja przedstawia się obecnie? Obowiązuje uchwała Rady Miasta, w której nie ma limitu ilości punktów sprzedaży alkoholu do 4,5% w lokalach. Wydanych jest 29 pozwoleń. Natomiast dla sprzedaży alkoholi od 4,5% do 18% wyznaczony jest limit 30, a wydanych jest 14 pozwoleń. Trunki mocniejsze, powyżej 18%, sprzedawane są w 13 punktach. Limit określa 30.

 Uchwała Rady Miasta określa również ilość punktów (sklepów) sprzedaży alkoholu. Dla trunków do 4,5% nie ma limitów. Sprzedawany jest on w 61 punktach. Dla alkoholi od 4,5% do 18% limit wynosi 65, a pozwoleń wydano 53. Tak samo przedstawia się sytuacja dla alkoholi mocniejszych, powyżej 18%.

Pierwszym krokiem w walce władz miasta z pijaństwem i wulgarnym zachowaniem w godzinach nocnych było ograniczenie czasu pracy placówek handlu detalicznego na terenie miasta Biłgoraj. W myśl uchwały placówki handlu detalicznego mogą być czynne w godz 5.00-23.00. Ograniczeniu godzin otwarcia nie podlegają bary i stacje paliw.

Skąd ten pomysł? Na terenie miasta jest 65 sklepów, w których można kupić alkohol. Kilka z nich jest czynnych do późnych godzin nocnych. Zdaniem władz miasta, należy to zmienić i skrócić możliwość zakupu alkoholu. W godzinach nocnych mieszkańcy często zakłócają ciszę nocną, niszczą miejskie mienie i zanieczyszczają miasto. Zdaniem policji, jeśli punktów sprzedaży alkoholu będzie mniej, łatwiej będzie kontrolować, czy nie jest on sprzedawany m.in. nieletnim czy nietrzeźwym. Burmistrz zauważył, że przedstawiając radnym ten projekt, władze miasta biorą pod uwagę głosy rodziców dzieci dotyczące ukrócenia czasu sprzedaży alkoholu. Wyjaśnił, że ustalona jest godz. 23, aby mieszkańcy wracający z pracy mogli jeszcze kupić niezbędne produkty.

Jak podkreślał podczas zebrań rad osiedli Jarosław Bondyra, wiceprzewodniczący Rady Miasta, dobrze byłoby, gdyby w naszym społeczeństwie nie trzeba było pewnych spraw wymuszać zakazami, a zwiększaniem świadomości mieszkańców. – Nie kupujmy, a sklep sam upadnie – mówił.

Jako ciekawostkę warto podać fakt, że kwota za alkohol kupiony w minionym roku na terenie miasta jest znacznie wyższa niż ta, którą samorząd wydaje rocznie na inwestycje.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.