Prof. Jerzy Markiewicz

Jerzy Markiewicz urodził się 2 marca 1928 r. w Biłgoraju. Syn Jana i Heleny z Modrzejewskich. Zmarł w Lublinie 3 marca 2015 r. Pochowany na cmentarzu na Majdanku obok żony Teresy. Oprawę uroczystości pożegnalnej zorganizował jego syn. Wśród wielu oficjeli głoszących mowę pożegnalną wystąpił burmistrz Biłgoraja Janusz Rosłan: "Biłgoraj żegna dziś wyjątkową postać, wielką osobowość, wybitny Biłgorajanin, historyk, prawnik, żołnierz AK, autor licznych publikacji. Był w stałym kontakcie z biłgorajskimi twórcami. Wymieniał myśli, recenzował, wspierał, był autorytetem i wzorem do naśladowania. Składamy mu wyrazy wdzięczności i najwyższego uznania".
Z jego biografii dowiadujemy się, że w latach 1941-1944 uczęszczał na tajne komplety nauczania w Biłgoraju. Świadectwo dojrzałości otrzymał w liceum im. Zamojskich w Szczebrzeszynie w 1947 r. W czasie wojny, we wrześniu 1943 r. został kurierem komendy Biłgorajskiego Obwodu Armii Krajowej. Po zaprzysiężeniu został żołnierzem o pseudonimie "Junior". W lipcu 1944 r. wziął czynny udział w akcji "Burza". W latach 1947-1951 studiował na wydziale prawa i nauk społeczno-ekonomicznych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, uzyskując stopień magistra prawa. Do 1958 r. pracował na wydziale prawa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, w katedrze powszechnej historii ustroju i prawa. Zawód adwokata wykonywał do 1958 r. w Lublinie, a do 30 września 2001 r. w Biłgoraju. Pełnił równocześnie funkcję dziekana okręgowego Rady Adwokackiej w Lublinie i Naczelnej Rady Adwokackiej w Warszawie. W latach 1957-1964 pracował jednocześnie jako radca prawny w spółdzielniach biłgorajskich. Mieszkając w Biłgoraju (do 2001 r.), aktywnie działał społecznie, publikował swoje liczne prace. W sumie wydał 150(!) publikacji, zdobywając kolejno stopnie naukowe. Doktorem habilitowanym został za rozprawę pt. "Szkoły partyzanckiej walki – o szkoleniu wojskowym w Batalionach Chłopskich".
Mgr Witold Dembowski, rówieśnik i przyjaciel Jerzego, wspomina: "W latach 1948-1951 z własnej inicjatywy jeździł po terenie Zamojszczyzny rowerem, a później motocyklem i zbierał od mieszkańców relacje o działaniach partyzanckich i represjach okupanta wobec ludności Zamojszczyzny. Tak powstały jego wartościowe prace: "Paprocie zakwitły krwią partyzantów" o wielkich bitwach w Puszczy Solskiej w czerwcu 1944 r. wydana w Warszawie w 1962 r. Następna pozycja trylogii to "Nie dali ziemi skąd ich ród" – Lublin 1967 r. oraz "Partyzancki kraj" – Lublin 1980 r. Wspaniałe lektury!"
Mgr Roman Sokal wspomina z uznaniem działalność prof. Jerzego Markiewicza: "Był przyjazny – życzliwy – bezpośredni. Miał odwagę pisać o żołnierzach AK w czasie, gdy był to temat tabu. Nikt nie śmiał pisać o Armii Krajowej. On jako adwokat mógł stykać się z różnymi osobami i tak powstała jedna z najlepszych jego prac – książka "Paprocie zakwitły krwią partyzantów". Bardzo cenną pozycją – lekturą biłgorajanina są "Dzieje Biłgoraja" wydane w 1985 r. przez Towarzystwo Regionalne w Biłgoraju. W wydaniu tym wsparli prof. Markiewicza koledzy profesorowie – Ryszard Szczygiel i Wiesław Śladkowski. Wypada przypomnieć, że prof. J. Markiewicz był przewodniczącym (1958-1968 r.) Powiatowego Zarządu Towarzystwa Wiedzy Powszechnej. Współorganizował w 1968 r. Towarzystwo Regionalne, w którym do roku 1988 pełnił funkcję prezesa, oraz Muzeum Ziemi Biłgorajskiej".
Prof. J. Markiewicz miał bogaty dorobek naukowy. Wygłosił setki referatów i wykładów naukowych. Był uhonorowany statuetką "Łabędzie pióro" za publicystykę historyczną przyznaną przez Biłgorajskie Towarzystwo Literackie w 2005 r. W 2007 r. został wyróżniony przez burmistrza miasta Biłgoraj za niezmienną od lat życzliwość dla biłgorajskiej kultury. Rada Miasta 10 września 2008 r. nadała mu tytuł Honorowego Obywatela Miasta Biłgoraj.
Za zasługi otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Krzyż Armii Krajowej, Krzyż Partyzancki, odznaki "Akcja Burza" i "Weteran walk o niepodległość" oraz najwyższe odznaczenie korporacyjne – złotą odznakę adwokatury PRL. Miał bogaty dorobek naukowy: promował i recenzował wiele prac magisterskich. Odszedł, ale pozostały po nim jego publikacje, bardzo ważne dla naszej lokalnej historii.
Ograniczona możliwość zamieszczenia bardziej obszernego artykułu nakazuje mi kończyć apelem. Myślę, że jest to nie tylko moje życzenie, ale licznej grupy biłgorajskiego społeczeństwa, aby pamięć tego wielkiego człowieka, zasłużonego dla Biłgoraja i regionu uczcić, nazywając jego imieniem rondo przy zbiegu ulic Kościuszki, Nadstawnej i Kopernika. W pobliżu tego miejsca jest pomnik poświęcony żołnierzom AK, o których tak wiele pisał bohater tego artykułu. Niedaleko jest też dom rodzinny prof. Jerzego Markiewicza. Jestem przekonany, że mieszkańcy Biłgoraja uhonorują pamięć prof. Jerzego Markiewicza, nadając jego imię rondu w centralnym punkcie naszego miasta.
 
Z wyrazami nadziei!
Kazimierz Szubiak

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.