Pożegnanie kierownika

Kierownik Gminnego Zespołu ds. Oświaty gminy Księżpol Marian Pisklak przechodzi na zasłużoną emeryturę. Podczas ostatniej sesji (23 sierpnia) radni i sołtysi dziękowali i żegnali się z pracownikiem urzędu.

Podczas piątkowej sesji Rady Gminy Księżpol był czas podsumowań, podziękowań i wzruszeń. Ze swoim stanowiskiem żegnał się Marian Pisklak, kierownik Gminnego Zespołu ds. Oświaty. – W związku z tym, że z dniem 29 sierpnia przechodzę na emeryturę, chciałbym wysokiej radzie serdecznie podziękować za wieloletnią współpracę. Do pracy w urzędzie przyszedłem w 1982 roku na stanowisko obsługi Rady Gminy. Później zajmowałem się sprawami planowania i statystyki. Były to spisy rolne, Narodowy Spis Powszechny, sprawozdania z wykonania budżetu. Potem otrzymałem tak zwany „śmietnik”. Byłem inspektorem do spraw zdrowia, oświaty, kultury, kultury fizycznej, miejsc pamięci narodowej i turystyki. Od kiedy już gmina przyjęła oświatę, zostałem kierownikiem – mówił Marian Pisklak. Wspomniał on, że w tym okresie przeprowadzono dwie reformy oświatowe, były różne problemy z siecią szkół czy z likwidacją placówek oświatowych. Kosztowało to wiele sił i czasu. – Przez cały okres pracy, te 37 lat, bardzo blisko współpracowałem z Radą Gminy i dziękuję za wielką wyrozumiałość i przychylność. Podziękowania należą się również wójtom, z którymi współpracowałem. Dziękuję bardzo wszystkim – dodał.

Do podziękowań przyłączył się wójt gminy Księżpol Jarosław Piskorski oraz przewodniczący Rady Gminy Henryk Marczak. – Mogę stwierdzić, że współpraca bardzo dobrze się układała. Wszystko było na czas, materiały zawsze przygotowane. Za to wszystko, za rzetelność, za poświęcony czas, dziękujemy. I życzymy w tym nowym etapie życia spełnienia się i przede wszystkim zdrowia. Dla każdego przychodzi taki czas i trzeba się z tym pogodzić – mówił przewodniczący Marczak.

Kierownik został obdarowany kwiatami i pożegnany przez zebranych symbolicznym „Sto lat”.

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.