„Pozbądź się myśliwych ze swojej działki”

To cytat z apelu zamieszczonego na stronie zakazpolowania.pl. Jego autorzy informują, że właściciele gruntów mogą składać odpowiednie wnioski. Termin upływa 29 listopada.

„Nie chcesz, aby myśliwi bez Twojej zgody korzystali z Twojego terenu? Nie lubisz, jak ktoś bez pytania wjeżdża samochodem na Twoje pole? Boisz się kul świszczących w pobliżu Twojego podwórka? Jest kilka prostych sposobów, aby temu zapobiec i pozbyć się myśliwych ze swojej działki” – czytamy na stornie zakazpolowania.pl.

Na stronie czytamy opisy świadków polowań.

Katarzyna, woj. śląskie:

„Odziedziczyłam po babci mały domek i kawałek lasu nad rzeką. Często przyjeżdżałam tam z dziećmi na weekendy. Czasami rano widzieliśmy sarny stojące na skraju lasu. Któregoś razu obudziły nas odgłosy wystrzałów, po naszym lesie chodzili mężczyźni z długą bronią. Widziałam potem, jak wieźli zabite sarny na przyczepce samochodowej. Chciałam to gdzieś zgłosić, ale okazało się, że myśliwi mogli tam legalnie polować”.

Andrzej, woj. lubuskie:

„Na granicy lasu i mojego pola od zawsze stoi myśliwska ambona. Karma jest wykładana regularnie i jest dowożona samochodami terenowymi. Jednak gdy przywabione dziki zniszczyły mi uprawy, przez półtora roku nie mogłem doprosić się od koła łowieckiego odszkodowania. Myśliwi mówią, że to oni ratują nasze uprawy przed zwierzętami, tymczasem jest z nich tylko więcej szkody niż pożytku”.

Stanisław, woj. małopolskie:

„W sobotę rano wycinałem krzewy na swojej prywatnej łące. Trzema samochodami terenowymi przyjechali myśliwi i kazali mi się wynosić, ponieważ oni mieli tu zaplanowane polowanie. Twierdzili, że zgodnie z obowiązującymi przepisami mogą polować w obrębie okręgu łowieckiego niezależnie od tego, czyją własność stanowią grunty”.

 

Od 1 kwietnia 2018 r. obowiązuje znowelizowana ustawa Prawo łowieckie. Sejmiki wojewódzkie rozpoczęły prace nad wyznaczeniem obwodów łowieckich na nowo. Jesienią 2019 roku pierwsze sejmiki zakończyły przygotowywanie projektów nowego podziału województwa. W tej chwili opublikowane zostały takie projekty w kilku województwach, m.in. w województwie lubelskim.

Zgodnie z art. 27b przytoczonej ustawy, właściciel lub użytkownik wieczysty nieruchomości wchodzącej w skład obwodu łowieckiego może zakazać wykonywania polowania na swojej nieruchomości po prostu poprzez złożenie staroście oświadczenia. Nie trzeba podawać powodu takiej decyzji – informują autorzy strony z Ośrodka Działań Ekologicznych „Źródła”.

Autorzy postulatów dodają, że właściciele gruntów mogą wyłączyć swoją ziemię z obwodu łowieckiego. Wnioski należy składać do 29 listopada.

Złożenie oświadczenie nie oznacza „wyłączenia nieruchomości z obwodu łowieckiego”. Nieruchomość pozostaje w obwodzie łowieckim, nie można na niej tylko wykonywać samego polowania. Myśliwi nadal mogą wchodzić na nieruchomość i np. wysypywać paszę dla zwierząt. Złożenie oświadczenia oznacza brak możliwości otrzymania odszkodowań za szkody wyrządzone w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny oraz odszkodowań za szkody wyrządzone przez samych myśliwych podczas polowania, na przykład sąsiedniej nieruchomości. Oświadczenia nie można cofnąć w trakcie trwania łowieckiego roku gospodarczego (tzn. przed 31 marca kolejnego roku).

W województwie lubelskim, tak jak i w pomorskim, świętokrzyskim i dolnośląskim trwają 21-dniowe konsultacje społeczne projektu nowej uchwały marszałka o podziale województw na obwody łowieckie. W Lubelskiem wniosek o wyłączenie terenu z nowego planu obwodów łowieckich trzeba złożyć do 29 listopada.

Wnioskodawcą może być każdy, kto posiada gospodarstwo agroturystyczne, działalność rekreacyjną, turystyczną, edukacyjną czy inną związaną z obecnością ludzi. Mogą to zrobić, także właściciele upraw ekologicznych i wszelkich innych wymagających częstego doglądania oraz hodowcy zwierząt używający np. pastuchów elektrycznych.

Możliwość wyłączenia gruntów z obwodów łowieckich dają zeszłoroczne zmiany w prawie łowieckim. Do tej pory każdy musiał wpuścić myśliwych na swój teren. Trybunał Konstytucyjny nakazał zmianę tego stanu rzeczy, stwierdzając, że dotychczasowe obwody łowieckie wyznaczone zostały z pogwałceniem konstytucyjnego prawa własności.

Działania strażnicze dotyczące łowiectwa prowadzone przez Ośrodek Działań Ekologicznych „Źródła” są dotowane ze środków otrzymanych od Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu „Demokracja w Działaniu”.

 

- Reklama -

3 Komentarze
  1. John mówi

    Na mojej sosnie pan mysliwy zrobil sobie ambone przybijajac deski zerdzie do drzewa nie pytajac o zgode .Mysle ze szcunek dla czyjejs wlasnosci trzeba miec

  2. janek mówi

    tępić tych zwyrodnialców na każdy mozliwy sposób! dążyć do delegalizacji pzł bo to organizacja dla świrów

    1. Dr.elbinger mówi

      Półgłówek.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.