- Reklama -

Poświęcenie kapliczki w Nadrzeczu

Z udziałem księży, mieszkańców Nadrzecza i przyjaciół fundatora kapliczki Jana Kowala "Biłgorajczyka" odbyło się w sobotę (18 maja) poświęcenie kapliczki.

„Kaplica – rotunda Ostatnia Wieczerza. Na chwałę Bogu i ku pamięci małżonków” – taki napis umieszczono na tablicy pamiątkowej przy kapliczce na posesji Jana i Jolanty Kowalów w Nadrzeczu. Podczas uroczystego poświęcenia kapliczki na posesji państwa Kowalów w Nadrzeczu byli obecni znajomi i przyjaciele fundatora, mieszkańcy Nadrzecza i innych miejscowości. Jej poświecenia dokonał proboszcz parafii Matki Bożej Bolesnej w Korytkowie Dużym ks. Krzysztof Gajewski.

Kapliczka powstała według pomysłu Jana Kowala, a wykonawcą był Grzegorz Pułapa z Rudy Solskiej. Natomiast wyposażenie wnątrza to dzieło rzeźbiarza Andrzeja Madziara z Gogołowa. Płaskorzeźby przedstawiają Jezusa w otoczeniu dwunastu apostołów podczas ostatniej wieczerzy. Z kolei ozdobne witraże to dzieło rąk ukraińskiego artysty Wiktora Dydlika.

Podczas uroczystości były okolicznościowe życzenia i wiersze, a krótki referat o kapliczkach wygłosił ks. Stanisław Budzyński z parafii pw. świętego Jerzego w Biłgoraju. Mówił on, że kapliczki i krzyże przydrożne stanowią nieodłączny element polskiego krajobrazu i są przejawem ludowej pobożności i religijności. Stanowią one cząstkę dziedzictwa kulturowego naszego narodu.

Zdarza się, że mijamy je obojętnie, nie zastanawiamy się nad tym, dlaczego i kto je postawił. Tymczasem każdy przydrożny krzyż czy kapliczka ma własną historię i swego fundatora. Kapliczki stawiane są w dowód wdzięczności za doznane łaski i dla upamiętnienia ważnych wydarzeń. Wznosi się je też w określonej intencji, prosząc o łaskę Boga czy dla ochrony przed chorobą, pożarem i powodzią. Kapliczki szczególnie malowniczo wyglądają w maju, kiedy zbierają się przy nich wierni, by odśpiewać pieśni religijne lub odprawić nabożeństwo majowe.

Także w Nadrzeczu przy nowej kapliczce wzniesiono modlitewne intencje podczas uroczystości. Potem był poczęstunek i śpiewanie piosenek religijnych i nie tylko. Każdy z obecnych mógł zapalić świecę i wśród cienistych świerków, sosen i jodeł zmówić cichą modlitwę.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.