Noclegi – Bździuch

Posłowie spotkali się z mieszkańcami

 

 

Spotkanie odbyło się 14 stycznia w Auli Franciszkańskiej przy sanktuarium św. Marii Magdaleny w Biłgoraju. O tym, co czeka nas w gospodarce i finansach w 2018 roku, opowiedział zgromadzonym Janusz Szewczak, poseł na Sejm RP, wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Finansów Publicznych i autor książek o tematyce finansowo-gospodarczej.

Na wstępie spotkania poseł mówił również o swojej książce "Banksterzy". – Światem zawsze rządziły pieniądze, tylko kto rządzi dziś pieniądzem – mówił. Mówił również o kredytach frankowych i często niekorzystnych lokatach. Dziś zadłużenie całego świata szacowane jest na 200 bilionów. Wiele krajów (np. Hiszpania) stało się niewolnikami kredytów. Podkreślał, że my – jako kraj – również mamy długi. – Rozwijamy się szybko i on nam nie rośnie. Zadłuża się łatwo. Spłaca się ciężko. Co roku płacimy 30 miliardów złotych – mówił poseł Szewczak.

Poseł podsumował miniony rok, opowiedział też o tym, co nas czeka w najbliższych miesiącach. W minionym roku w ramach uszczelnienia systemu podatkowego ten rząd uzyskał 30 mld zł więcej niż poprzedni rząd. Rządząca koalicja PO-PSL przez 8 lat uzyskała 25 mld zł. To pokazuje, że trzeba przestać kraść, jak mówiła premier Szydło. Widać poprawę w ograniczaniu deficytu budżetowego. Będzie on poniżej 30 miliardów złotych, a planowany był na 60 mld złotych. – Oznacza to, że oglądamy każdą złotówkę dokładnie – mówił. Dodał, że za czasów PO-PSL budowano najdroższe autostrady na świecie. Podkreślał, że rośnie eksport żywności polskiej.

Janusz Szewczak mówił również o programie 500 plus i Mieszkanie Plus. – Młodych Polaków zaczyna być widać. To jest przyszłość. Człowiek, pracownik, to produkt najcenniejszy – mówił. Dodał, że wielką stratą jest wyjazd tylu Polaków za granicę. Obecnie trzeba myśleć o tym, jak ściągnąć i czym zachęcić tych ludzi do powrotu do kraju. Dodał, że ważne jest godziwe wynagrodzenie i mieszkania. – Nie można wszystkiego zrobić w dwa lata rządów. Jak państwo psuło się przez kilkadziesiąt lat, to nie można odbudować przez dwa lata. Rozliczcie nas za sześć lat, to zobaczymy, jakie będą wyniki. Skala zniszczeń była nieprawdopodobna – dodał. Stwierdził, że ich pierwszym zadaniem naprawy państwa było zatrzymanie rabunku finansowego.

 Poseł stwierdził, że w Polsce jest bezpiecznie. W wielu europejskich krajach kobiety wieczorem nie mogą same wyjść np. do kawiarni, bo obawiają się o swoje życie.

Dwa lata swojej działalności podsumowała również poseł Agata Borowiec. – To był intensywny czas wymagający solidnej i aktywnej pracy zarówno w polskim parlamencie, jak i naszym regionie. Udało się również w kraju zrobić bardzo wiele – mówiła. Z pewnością największym sukcesem jest program współpracy leśno-samorządowej, dzięki któremu udało się pozyskać ponad 30 mln zł na drogi w naszym powiecie. Zrealizowane zostały inwestycje, które czekały od lat, a nie miały szansy powodzenia w innych programach o dofinansowanie. W biurze posłanki można skorzystać z bezpłatnych porad prawnych. Po takie porady zgłosiło się 550 osób. Poseł była również organizatorem kilkudziesięciu konkursów dla dzieci i młodzieży. Dzięki jej staraniom udało się wesprzeć wiele akcji charytatywnych na kwotę ponad 100 tys. zł, m.in. pozyskać aparat słuchowy dla 6-letniej dziewczynki, środki na leczenie chorego młodego człowieka, organizować w szkołach zajęcia z ciekawymi ludźmi. Agata Borowiec skutecznie zaangażowała się w pozyskanie środków na modernizację zakładu zagospodarowania odpadów w Korczowie (około 22 mln zł). Odbyła 200 spotkań w ministerstwach i instytucjach państwowych.

Poseł Borowiec mówiła również o reparacjach wojennych. W 2004 r. Włosi także ubiegali się o nie. – Walczą dalej. My porzuciliśmy tę kwestię i to był błąd. To jest niezwykle ważne. My musimy mówić, że to Niemcy na nas napadli, że to były niemieckie obozy. Każde odzyskane pieniądze to będzie sukces – mówiła.

W spotkaniu uczestniczyło kilkadziesiąt osób. Na zakończenie uczestnicy spotkania mieli okazję zadawać pytania.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.