Pomoc wciąż potrzebna

16 września na ul. Moniuszki w Biłgoraju w jednym z budynków mieszkalnych wybuchł pożar. Piekło rozpętało się od rozszczelnienia butli z gazem. W budynku mieszkało małżeństwo emerytów z córką. W jednej chwili stracili oni cały dorobek swojego życia oraz dom, w którym przeżyli wiele lat.
Budynek nie nadaje się do dalszego zamieszkania. Spaleniu uległy wszystkie meble, wyposażenie. Rodzina chwilowo zamieszkała w Ośrodku Interwencji Kryzysowej w Biłgoraju. Starszy mężczyzna uległ poparzeniom i przebywa w szpitalu.
Pomoc dla pogorzelców zaoferowali mieszkańcy Biłgoraja. Zbiórkę na ich rzecz prowadzi Caritas. Można także wpłacać dowolną kwotę na konto pogorzelców 11 1020 5385 0000 9502 0037 4173. Każda pomoc się przyda.
Powstała także grupa wsparcia na portalu społecznościowym, na której na bieżącą zamieszczane są informacje o postępie prac przy rozbiórce i odbudowie domu. Niestety, dom trzeba zbudować od podstaw! Przydadzą się różne materiały budowlane, np. pustaki, cegły, deski i inne. Rodzina potrzebuje także podstawowych rzeczy, takich jak meble, pościel czy żywność. 
W ubiegłą środę dzięki zaangażowaniu Krzysztofa Wujca z firmy "Jacek" udało się zacząć rozbiórkę dachu budynku. – Kochani, zbliża się zima, dajmy im szansę na nowe życie – apelują znajomi rodziny, którzy bardzo gorąco proszą o wsparcie finansowe i pomoc rzeczową. – Wiele pracy jeszcze przed nami. Przyda się każda para rąk – dodają. Wkrótce zorganizowana zostanie dalsza rozbiórka domu, gdzie też potrzebni będą wolontariusze.
O postępie prac będziemy na bieżąco informować na łamach NOWej oraz na portalu gazetabilgoraj.pl. 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.