- Reklama -

Polskie drogi… To nie serial, to nasza rzeczywistość

Kto by nie chciał jeździć nawierzchnią gładką, równą i bez "niespodzianek". Tak jak na przykład w krajach Europy Zachodniej. Ale przypomnijmy sobie, jak wyglądały nasze polskie drogi jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Większość głównych dróg dopiero w budowie, pozostałe to kocie łby lub wybrukowane gościńce. Na wsiach nikt nie widział asfaltu, a mieszkańcy podróżowali bezdrożami lub polnymi duktami, które na wiosnę zamieniały się w błotnistą breję…
Dopiero z czasem zaczęliśmy się przyzwyczajać do dróg asfaltowych, prostych i szerokich. Teraz nie wyobrażamy sobie codziennego dojazdu do pracy czy po zakupy środkami komunikacji publicznej. Każdy liczy na szybką i komfortową jazdę własnym autem. Cóż, czas narzuca swoje reguły, a i my stajemy się po trochu jego zakładnikami. Może dlatego tak się denerwujemy, kiedy koło po raz kolejny wpada w dziurę w jezdni, a my po cichu przeklinamy pod nosem "znowu drogowcy zaspali". Nie zaspali, robią swoje, ale na kosztowne inwestycje, takie jak remonty i budowy nowych odcinków, potrzebne są pieniądze. I to spore.
Polska i tak bardzo się zmieniła w przeciągu ostatnich kilku lat. Wiele dróg wybudowano, wiele wyremontowano. Kolejne inwestycje są w planach. Aby dogonić Zachód z jego autostradami i dobrym stanem nawierzchni pozostałych dróg, musimy jeszcze trochę poczekać. Wszystko jest na dobrej drodze..

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.