Pokazy chemiczne

Doświadczenia z ciekłym azotem, w których zamrożony owoc czy kwiat staje się bardzo twardy i kruchy, lewitujące magnesy, zmieniające kolor kwiaty z kobaltu, chemiczne ogrody, czyli rośliny w szkle wodnym – to tylko niektóre z zachwycających eksperymentów, które można było zaobserwować przed budynkiem Gimnazjum w Łukowej. 

Co to jest ciecz nieniutonowska? Zwykła mąka ziemniaczana i woda połączona w odpowiednich proporcjach. Masa zachowuje się jednak wbrew logice – jeśli ją się zgniata, ma konsystencję podobną do plasteliny, a pozostawiona na chwilę przepływa przez palce. A nurek Kartezjusza? Lub błękit bromotymolowy, który zmienia kolor po potrząśnięciu, chemiczne jojo i niemieszające się ciecze? Te i inne pojęcia poznały już dzieciaki z Łukowej.

– Akcja odbywa się w naszej szkole już po raz czwarty. Wcześniej pokazy robiliśmy dla społeczności szkolnej, a teraz zorganizowaliśmy je dla wszystkich mieszkańców – mówi Agata Dąbrowska, nauczyciel chemii w Gimnazjum im. Pawła Adamca w Łukowej. Gimnazjum nawiązało współpracę z Fundacją "Przyszłość w nauce". W jej skład wchodzą studenci uczelni wyższych, uczniowie szkół średnich, a nawet uczniowie gimnazjów, którzy interesują się chemią. Dwa razy do roku w szkołach partnerskich odbywają się pokazy, na których prezentowane są różne eksperymenty chemiczne. W pokazach biorą udział wolontariusze, którzy dojeżdżają z różnych szkół w całej Polsce. To nie tylko nowe przeżycia naukowe, związane z chemią, ale także wymiana doświadczeń i integracja.

W tym roku Fundacja prowadzi nabór wolontariuszy na lata kolejne. Łukowski pokaz był połączony z zachętą uczniów do wstąpienia w szeregi organizacji. Z Gimnazjum w Łukowej w skład Fundacji "Przyszłość w nauce" wchodzi obecnie trzech uczniów. Najpierw napisali oni test, a później wzięli udział w próbnym pokazie i zadeklarowali chęć współpracy.

– Nasze Gimnazjum, jako jedyne w województwie lubelskim, wspólnie z Fundacją zorganizowało pokazy chemiczne. Wcześniej odbywały się one w innych regionach Polski – mówi dyrektor Gimnazjum Małgorzata Kraczek. Nauczyciele angażują się także w zorganizowanie pobytów wolontariuszy. Szkoła zapewnia dla nich nocleg i wyżywienie. Pomaga także w transporcie wolontariuszy z dworca do szkoły. 

Do Łukowej przyjechali młodzi chemicy z Warszawy, Ełku, a nawet Poznania. – Celem naszych pokazów jest dzielenie się wiedzą z kolegami z mniejszych szkół, w których dostęp do nauk jest trudniejszy – mówi prezes Fundacji Tomasz Deptuła. – Dziś mamy młodzież z siedmiu szkół. Chce ona sprawdzić swoją wiedzę i przekazać ją innym. A młody człowiek nauczy rówieśnika znacznie lepiej niż dorosły – dodaje. Wielu wolontariuszy kontynuuje swoją przygodę z nauką w latach późniejszych. Zdają oni na najlepsze uczelnie i mogą rozwijać swoje pasje. 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.