- Reklama -

- Reklama -

Pójdą śladami partyzantów

To będzie niezwykła, żywa lekcja historii. Żywa, bo tym ludziom nie wystarcza czytanie książek, czy oglądanie programów historycznych. Za kilka dni, przejdą lasami Puszczy Solskiej (okolice Biłgoraja), by uczcić pamięć partyzantów walczących w największej bitwie partyzanckiej w okupowanej Polsce. Dołączyć może każdy.

W czerwcu 1944 roku, Niemcy rozpoczęli operację „Sturmwind I”, która miała spacyfikować polskich partyzantów. Wiele oddziałów przebiło się jednak z Lasów Janowskich do Puszczy Solskiej. Okrążeni przez hitlerowców, w liczbie około tysiąca, próbowali wydostać się z pierścienia sił niemieckich. W walkach poległo ok. 400 partyzantów. Ci, którzy dostali się do niewoli, trafili do obozów przejściowych w Biłgoraju i Zwierzyńcu, następnie do obozów śmierci na Majdanku i w Bełżcu. 63 osoby rozstrzelano na początku lipca w lesie w Rapach. W Osuchach (pow. biłgorajski) jest największy w Polsce i jeden z największych w Europie – cmentarz partyzancki. I to jest historia w wielkim skrócie.

A kim są oni? Są potomkami partyzantów, którzy w latach 40, w lasach Puszczy Solskiej walczyli z hitlerowcami. To ich dzieci i wnuki. I mocno zaangażowali się w działalność Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego „ Osuchy 1944”.

My, potomkowie partyzantów mamy bardzo emocjonalny i osobisty stosunek do historii tego okresu. Znamy historie naszych bliskich, ich przeżycia i ich motywacje. Brakuje nam jednak wiedzy całościowej, ogólnej. Mieszkamy w różnych rejonach Polski, często bardzo odległych, wykonujemy różne zawody. Potrzebujemy wiedzy, która pozwoli nam wpleść nasze indywidualne historie rodzinne w szersze tło. I to jest właśnie główny cel organizowanych przez nas Rajdów Osuchowskich tłumaczy Anna Stańczyk-Przyłuska ze Stowarzyszenia, córka Romana Kicińskiego ps. „Orkan”.

Dla jasności dodajmy, że są wśród nich także osoby kompletnie niespokrewnione z żołnierzami podziemia, ale szczególnie zainteresowane historią tamtych lat. Wspólnie starają się upamiętniać to co działo się wiele lat temu, jak i niezwykłą determinację i odwagę żołnierzy Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich, oraz wspierających ich leśników, czy mieszkańców okolicznych wsi i miast.

- Reklama -

Współdziałamy z licznymi organizacjami i instytucjami m.in. Grupą Rekonstrukcji Historycznej im. por. Konrada Bartoszewskiego ps.”Wir”, Muzeum Ziemi Biłgorajskiej, czy Biłgorajskim Towarzystwem Regionalnym. Mieszkamy w różnych rejonach Polski, często bardzo odległych, wykonujemy różne zawody. Potrzebujemy wiedzy, która pozwoli nam wpleść nasze indywidualne historie rodzinne w szersze tło. I to jest właśnie główny cel organizowanych przez nas Rajdów Osuchowskich. Drugim jest integracja naszego środowiska. Znamy się od wielu lat, widywaliśmy się rokrocznie na obchodach kolejnych rocznic bitwy pod Osuchami. Ale dopiero Stowarzyszenie złączyło nas w jedną społeczność, a Rajdy pozwalają nam się zbliżyć i zaprzyjaźnićmówi Stańczyk-Przyłuska.

Rajd Osuchowski, czyli rajd pieszy śladami walk partyzanckich jest planowany na sobotę 25 września. Rozpoczyna się w Ziemiance Wira, skąd uczestnicy przejdą do Szpitala Leśnego 665, następnie przez Gajówkę Okno, Obóz Woyny do miejsca potyczki na Kobylim Grzbiecie. Powrót – tą samą trasą. W tym roku to 10 kilometrów. Tym rajd razem będzie jednodniowy. I każdy bez wyjątku może wziąć udział w tej niezwykłej, żywej lekcji historii. Tegoroczny rajd, będzie połączony z uroczystością upamiętniającą partyzantów walczących w Puszczy Solskiej. To w Józefowie w dniu 26 września, w rocznicę  powstania Służby Zwycięstwu Polski.

Zbiórka uczestników zaplanowana jest na sobotę 25 września w godzinach 9. – 9.30 na placu przy Domu Kombatanta w Osuchach. Stamtąd kilkoma samochodami wyruszą dalej. Chętni cały czas mogą dołączyć i się zapisać. Wystarczy napisać, lub zadzwonić: anastanczyk1@gmail.com lub  535 725 320.

 

- Reklama -

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.