Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego „ Osuchy 1944”.
- My, potomkowie partyzantów mamy bardzo emocjonalny i osobisty stosunek do historii tego okresu. Znamy historie naszych bliskich, ich przeżycia i ich motywacje. Brakuje nam jednak wiedzy całościowej, ogólnej. Mieszkamy w różnych rejonach Polski, często bardzo odległych, wykonujemy różne zawody. Potrzebujemy wiedzy, która pozwoli nam wpleść nasze indywidualne historie rodzinne w szersze tło. I to jest właśnie główny cel organizowanych przez nas Rajdów Osuchowskich - tłumaczy Anna Stańczyk-Przyłuska ze Stowarzyszenia, córka Romana Kicińskiego ps. "Orkan".
- Współdziałamy z licznymi organizacjami i instytucjami m.in. Grupą Rekonstrukcji Historycznej im. por. Konrada Bartoszewskiego ps.”Wir”, Muzeum Ziemi Biłgorajskiej, czy Biłgorajskim Towarzystwem Regionalnym.
Mieszkamy w różnych rejonach Polski, często bardzo odległych, wykonujemy różne zawody. Potrzebujemy wiedzy, która pozwoli nam wpleść nasze indywidualne historie rodzinne w szersze tło. I to jest właśnie główny cel organizowanych przez nas Rajdów Osuchowskich. Drugim jest integracja naszego środowiska. Znamy się od wielu lat, widywaliśmy się rokrocznie na obchodach kolejnych rocznic bitwy pod Osuchami. Ale dopiero Stowarzyszenie złączyło nas w jedną społeczność, a Rajdy pozwalają nam się zbliżyć i zaprzyjaźnić
-
mówi Stańczyk-Przyłuska.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.