Podpalił dom, a potem się zabił

Do tragicznego zdarzenia doszło w miniony piątek w Majdanie Nowym. Palił się dom. Niedaleko budynku znaleziono zwłoki mężczyzny. Nie była to jednak ofiara pożaru.

Do pożaru budynku doszło 12 maja w Majdanie Nowym (gm. Księżpol). Jak informował st. kpt. Albert Kloc, oficer prasowy KP PSP w Biłgoraju, zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do straży około godz. 21.30. Na miejsce wyruszyły dwie jednostki PSP i trzy jednostki OSP. Palił się budynek murowany, który był pokryty blachą. Pożar wybuchł w jednym z pomieszczeń na parterze. Działania strażaków trwały ponad 1,5 godziny. Na miejscu obecna była też policja i dwie karetki pogotowia. Była jedna ofiara śmiertelna. Jak zaznacza rzecznik Kloc, osoba ta nie zginęła w pożarze. Przybyli na miejsce strażacy podjęli reanimację mężczyzny. Nie przyniosła ona rezultatu.

Mieszkańcy miejscowości zachodzą w głowę, co mogło się stać tego feralnego wieczoru. Pojawiają się informacje, że mężczyzna najpierw podpalił swój dom. Miał użyć do tego snopków słomy. Potem targnął się na swoje życie. Niektórzy twierdzą, że się powiesił.

Przypuszczenia mieszkańców, niestety, potwierdza biłgorajska komenda policji. Z ustaleń policjantów wynika, że 56-latek, mieszkaniec gminy Księżpol, podpalił budynek mieszkalny. Pożar został zauważony przez pozostałych mieszkańców. Dzięki temu został on ugaszony. – Mężczyzna oddalił się z miejsca pożaru. W wyniku penetracji pobliskiego terenu znaleziono zwłoki 56-latka. Wstępne ustalenia wskazują, że popełnił on samobójstwo. Ciało zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych – informuje st. sierż. Joanna Klimek, oficer prasowy biłgorajskiej policji. Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem prokuratora.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.