Początki działalności gospodarczej w Biłgoraju

24 lipca 1944 r. w wyzwolonym Biłgoraju delegat rządu londyńskiego Bronisław Mazurek ps. „Przemysław” z grupą 200 ludzi Państwowego Korpusu Bezpieczeństwa dowodzonym przez Józefa Sokołowskiego ps. „Sęk” przystąpiła natychmiast do obsady personalnej urzędów i instytucji.

13 sierpnia 1944 r. rozpoczęła działalność pierwsza w Biłgoraju Powiatowa Rada Narodowa. 13 radnym przewodniczył Franciszek Dziuba, a zastępcami byli: Józef Dechnik i Franciszek Kosik. W Biłgoraju – mieście powiatowym skupiły się instytucje publiczne, stowarzyszenia, zarządy instytucji gospodarczych. W dalszym ciągu mieściła się tu biłgorajska siedziba dekanatu rzymskokatolickiego. Funkcję dziekana piastował prałat Czesław Koziołkiewicz.

30 czerwca 1946 r. Krajowa Rada Narodowa przeprowadziła referendum ludowe (zalecając 3 x TAK!). Za najistotniejsze problemy uznano odpowiedzi na trzy pytania:

1. Czy jesteś za zniesieniem senatu?

2. Czy chcesz utrwalenia w przyszłej Konstytucji ustroju gospodarczego zaprowadzonego przez reformę rolną i upaństwowienia gospodarki narodowej z zachowaniem podstawowych uprawnień inicjatywy prywatnej?

3. Czy chcesz utrwalenia zachodnich granic państwa polskiego na Bałtyku, Odrze i Nysie Łużyckiej?

W Biłgoraju w 8 obwodach na 10 450 uprawnionych głosowało 9 381, dając przygniatającą ilość głosów na „Tak”. Biłgoraj wchodził w nowy etap historycznego rozwoju. Do grudnia 1965 r. dzięki dużemu napływowi ludności wiejskiej liczba mieszkańców wynosiła 10 027 osób. W grudniu 1978 r. miasto liczyło już ponad 18 000 mieszkańców. Pierwszymi przewodniczącymi Miejskiej Rady Narodowej byli: Czesław Morawski (28.07. – 30.12.1944 r.), ks. Bronisław Kiełbasa (do 20.03.1946 r.), inż. Bronisław Bentkowski (do 25.10.1946 r.), Ignacy Czarniecki (do 20.03.1958 r.). Władze miejskie borykały się z olbrzymimi trudnościami finansowymi. Sytuacja finansowa poprawiła się znacznie w 1950 r. Budżet po stronie dochodów zamykał się sumą 17 959 000 zł. Budżet inwestycyjny miał wówczas niedobór ponad 4 mln zł.

Duże znaczenie dla miasta i powiatu miało utworzenie 5 listopada 1948 r. Włosiankarskiej Spółdzielni Pracy. Zarząd stanowili: Franciszek Maciocha, Jan Małek i Mieczysław Balicki, kierownikiem był Wacław Kwieciński.

Jak grzyby po deszczu powstawały kolejne zakłady pracy, takie jak: PSS Społem (1945 r.), Sitarska Spółdzielnia Pracy, Powiatowy Zarząd Dróg Lokalnych (1957 r.), Baza i Prefabrykacja Włosia, Spółdzielnia Wytwórczo-Usługowa „Tanew”. W 1960 r. powstały największe zakłady w naszym mieście: ZPDz „Mewa” zatrudniające ponad 2 tys. pracowników. Wcześniej, w 1954 r. powstały Zakłady Dziewiarskie „Bitra”. O tych zakładach pisałem we wcześniejszych artykułach „NOWej”.

 

*

 

Tę część artykułu chcę poświęcić rzemieślnikom. W okresie międzywojennym rzemiosło było jednym z głównych źródeł utrzymania mieszkańców Biłgoraja. Mam na to dowód. Mój ojciec – masarz-rzeźnik utrzymywał 8-osobową rodzinę na zupełnie przyzwoitym poziomie. W sierpniu 1944 r. powstał w Biłgoraju związek samoistnych rzemieślników. Od 1952 r. po reorganizacji powstał Cech Rzemiosł Różnych. Od grudnia 1978 r. zrzeszał 564 osoby. Do najbardziej zasłużonych rzemieślników podtrzymujących dobre tradycje miasta i dobre imię swojego zawodu należeli: Seweryn Rutański – senior, działacz PPS, sitarz, Franciszek Blicharz – stolarz, dekorator, Łukasz Szyszko – kowal (starszy Cechu 1956-72), Stanisław Szczur – ślusarz, mechanik, Adam Sarzyński – stolarz, Czesław Skakuj – radiomechanik, Franciszek Nowiński – sitarz, Stefan i Julian Solscy – mechanicy, Longin Kotowski i Jan Olszewski – piekarze, Franciszek Gilewski – stolarz, Wincenty Buliński – murarz, Klemens Chabros i Mikołaj Fus – kowale, Tadeusz Kłosek – stolarz, Bronisław Łoński – stolarz, dekorator, Stanisław Śmiech i Adam Welman – fryzjerzy, Mieczysław Mazur i Jan Maziarz – sitarze oraz wielu innych, których pamięć moja nie objęła – przepraszam.

Cech Rzemiosł wybudował własnym sumptem Dom Rzemiosł dobrze funkcjonujący do dziś.

Kazimierz Szubiak

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.