Masaże

Pobili, rozebrali i wyrzucili na mróz

Do takich tragicznych zdarzeń doszło w Biłgoraju podczas tegorocznej zabawy sylwestrowej. Czwórka znajomych żegnała stary i witała nowy rok w jednym z mieszkań w Biłgoraju. Była tam też nastoletnia Dominika. W pewnym momencie dziewczyna zanieczyściła wersalkę, co rozwścieczyło bawiącą się na "domówce" kobietę. Wtedy też rozpoczął się prawdziwy koszmar nastolatki. Cała trójka biła dziewczynę po całym ciele i kopała ją. Po wszystkim rozebrali ją i wyrzucili wprost na ulicę. 

Jak informował nas Marek Głowala, szef Prokuratury Rejonowej w Biłgoraju, wkrótce przed Sądem Rejonowym w Biłgoraju ruszy proces 19-letniego Kacpra R., 21-letniego Jarosława R. i 39-letnią Beatę W.-K. Odpowiedzą oni przed sądem za to, że działając wspólnie i w porozumieniu dokonali pobicia małoletniej Dominiki P. Mężczyźni i kobieta bili dziewczynę rękami po całym ciele, kopali ją też, czym narazili małoletnią na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź zdrowia. Dodatkowo 39-letniej Beacie W.-K. postawiono jeszcze dwa zarzuty. Kobieta oskarżona jest o to, że naraziła małoletnią Dominikę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężki uszczerbek na zdrowiu w ten sposób, że nieprzytomną Dominikę, ubraną tylko w bieliznę i koszulkę z krótkim rękawem, pozostawiła na zewnątrz (przed drzwiami wejściowymi do mieszkania), kiedy panowała ujemna temperatura powietrza. Bezlitosna kobieta nie chciała wpuścić z powrotem dziewczyny do mieszkania, kiedy ta odzyskała przytomność. 39-latka odpowie przed sądem także za to, że pozbawiła wolności Dominikę P. w ten sposób, że po uprzednim zdjęciu z niej ubrań i odmowie ich wydania zamknęła drzwi do mieszkania na klucz i uniemożliwiła tym samym jego opuszczenie przez pokrzywdzoną.

16-latka o mały włos sylwestrowej zabawy nie przypłaciłaby życiem. Uratował ją przypadkowy przechodzień, który nad ranem znalazł zmarzniętą nastolatkę, wezwał pogotowie i policję. Do winy przyznał się jedynie Jarosław R. Pozostała dwójka, Kacper R. i Beata W.-K. wyjaśniali, że całego zajścia nie pamiętają, ponieważ byli pod znacznym wpływem alkoholu.

Pojawiły się też informacje, że tej nocy miało dojść do gwałtu bądź innych czynności seksualnych na małoletniej dziewczynie. Ten wątek wykluczyli jednak biłgorajscy śledczy. – Gdy ktoś znajdzie rano w nowy rok półnagą i zakrwawioną dziewczynę, stojącą samą przed mieszkaniem, do którego nie może wejść, pojawiają się różne domysły. Ale biegli zbadali, że nie doszło w tym przypadku do gwałtu, molestowania ani innych czynności seksualnych z udziałem Dominiki P. – wyjaśnia szef biłgorajskiej prokuratury.

Oskarżonej trójce grozi teraz kara nawet 5 lat pozbawienia wolności.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.